ZABRZAŃSKIE DYSKUSJE O ŚLĄSKU

kw. 24 2010

 


ZABRZAŃSKIE DYSKUSJE O ŚLĄSKU



 



 



 



 


Po zabrzańskiej premierze filmu „Oberschlesien-kołocz na droga”odbyła się dyskusja nt. śląskiej tożsamości, w której wzięli udział: reżyser filmu – Michał MAJERSKI, znany felietonista i producent filmów dokumentalnych o naszym regionie – Michał SMOLORZ, bohater filmu – ks. Paweł PYRCHAŁA oraz Przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska – dr Jerzy GORZELIK.



 



 



 


Michał MAJERSKI „Zrobiłem film z perspektywy człowieka, który od wielu lat mieszka w Niemczech, gdzie funkcjonują streotypy nt. Śląska, gdzie ludzie naprawdę mało albo nic nie wiedzą nt. jego historii i tradycji. Moją intencją było trochę to wyjaśnić. Mam nadzieję, że mi się to jakoś udało. Chciałbym żeby ten film wywołał dyskusję dotyczącą śląskiej, skomplikowanej tożsamości”



 


Ks. Prałat Paweł PYRCHAŁA „To co się dzieje na świecie, w Europie i na Górnym Śląsku oceniam przez pryzmat Kościoła, który zawsze jednoczył ludzi, niezależnie od narodowości czy statusu społecznego. Byliśmy niewdzięczni wobec tych, którzy tworzyli historię tej ziemi. We Lwowie niszczono polskie cmentarze, taki sam los spotkał niemieckie nekropolie na Śląsku. Próbowano wyelimować wszystkie śląskie wartości, które decydują o tożsamości tego regionu”



 


Michał SMOLORZ „Jeśli chodzi o dobiór tego filmu przez inną publiczność niż ta, która dzisiaj pojawiła się na zabrzańskiej premierze, odpowiem z punktu widzenia zawodowego, bo sam jestem producentem filmowym. Uważam, że mam wkład w jego powstanie... Trwa tylko 1,5 godziny, chociaż w pierwotnej formie były to aż trzy godziny. Ludzie w Warszawie, Poznaniu czy w Krakowie na pewno powiedzą >„Co oni widzą w tym brzydkim Śląsku? Gdybym ja urodził się w tak przygnębiających miejscach, to bym stamtąd pitał i racje mieli ci, którzy pod koniec lat osiemdziesiątych wyjechali do Niemiec.<”



 



 



dr Jerzy GORZELIK „Jest grupa fachowców w Polsce, którzy wiedzą, że Śląsk to nie jest ziemia jałowa. Kościół św. Józefa w Zabrzu i kościół św. Anny w Nikiszowcu pokazują, że z konfliktów rodzą się rzeczy wielkie. Po podziale Śląska, Góra św. Anny znalazła się po stronie niemieckiej, a zatem zostało odcięte miejsce pielgrzymkowe. Kościół św. Anny powstał jako ersatz.


Uważam, że coraz trudniej będzie nakryć ten region czapką. To jest opytymistyczne, że Śląsk przetrwał, że zachowaliśmy swoją tożsamość mimo dziejowej burzy. Dolny Śląsk czy Prusy Wschodnie mogą jedynie rekonstruować swoją tożsamość”



 


Notowała: Mirella DĄBEK