XVI KONFERENCJA NAUKOWA „ZAŁOŻYCIELE MIASTA ORAZ MECENASI NAUKI, KULTURY I SZTUKI W DZIEJACH KATOWIC”

wrz. 9 2016

XVI KONFERENCJA NAUKOWA „ZAŁOŻYCIELE MIASTA ORAZ MECENASI NAUKI, KULTURY I SZTUKI W DZIEJACH KATOWIC”

 

W dniach 07.09-08.09.2016 roku  w Muzeum Historii Katowic odbyła się XVI Konferencja Naukowa „Założyciele miasta oraz mecenasi nauki, kultury i sztuki w dziejach Katowic.” Spotkanie było podzielone na kilka bloków tematycznych. Ślōnskŏ Ferajna uczestniczyła, niestety, tylko w pierwszym dniu konferencji. Oto zapis poszczególnych referatów.

 

Joanna KAŁUSKA, Joanna TOFILSKA „Proces tworzenia się władz miejskich Katowic po nadaniu ordynacji miejskiej w 1865 roku. Pierwsza Rada Miasta i Magistrat”.

11 września 1865 roku król Prus wydał zgodę na tworzenie ordynacji wyborczej. W miejscowościach do 5 tys. trzeba było wybrać 18 radnych. Richard HOLTZE zorganizował pierwsze spotkanie wyborcze w Karla WELTA (u zbiegu dzisiejszej ulicy Warszawskiej i Rynku). Co ciekawe Katowice nie miały swojej policji, porządku pilnowała tutaj policja obszaru wiejskiego Tiele-Wincklera.14 listopada 1865 roku w „Gazecie Urzędowej Starostwa Bytomskiego” ukazało się ogłoszenie, że zostały stworzone listy wyborcze i należy sprawdzić poprawność danych. Czynne prawo wyborcze posiadali obywatele pruscy, którzy nie korzystali z pomocy socjalnej, płacili podatek, posiadali dom mieszkalny lub płacili podatek mieszkaniowy.

Landrat ustalił dzień wyborów na 05 marca 1866 roku. Zostali wybrani radni do trzech kurii. Każda kuria głosowała o innej godzinie (I, czyli najbogatsi o godz. 12.00), kuria II – o 11.00 i kuria III – o godz. 9.00). Każda kuria posiadała swoją listę kandydatów. Każdy wyborca głosował na 6 kandydatów. Zgodnie z ordynacją radnymi zostawali ci, którzy uzyskali większość głosów. Brak większości oznaczał drugą turę wyborów. Nie znamy wszystkich kandydatów do Rady Miasta. Wiadomo, że toczyła się walka między kandydatami polskimi a niemieckimi. Pisał o tym również Richard Holtze w swojej monografii. Można było startować z dwóch kurii i tak np. Adolf GOLDSTEIN i Richard HOLTZE zostali wybrani z dwóch kurii. 04 kwietnia 1866 roku odbyła się druga tura wyborów w I i II kurii. III kuria nie głosowała, ponieważ wybrano już 6 radnych. Radnymi zostali: Richard HOLTZE, Troll, Karl WELT, GRŰNFELDT (mistrz budowlany), HAASE, Israel BLASER, Karl PAUL, SCHNAPKA, SCHALSCHA (kupiec), Louis KNOPF. Przewodniczącym Rady Miejskiej został Richard HOLTZE. Pełnił tę funkcję do śmierci, do 1891 roku. W 1878 roku było 30 radnych.

Pierwsze posiedzenie Rady Miejskiej odbyło się w 1866 roku. Zebrania miały być zwoływane według potrzeb, nie mogły odbywać się w karczmach, miały być otwarte dla publiczności. Pierwsze posiedzenie odbyło się w 1866 roku, a więc Prusy były na krawędzi wojny z Austrią, która wybuchła w czerwcu. W Katowicach utworzono wtedy Straż Miejską, do której należeli mężczyźni od 18 do 60 roku życia. Miasto podzielono na 4 rewiry. Strażnicy nosili białą przepaskę na przedramieniu.

Burmistrz był wybierany na 12 lat, zastępcy i ławnicy na 6 lat. Ławnicy zmieniali się co 3 lata. Pierwszym burmistrzem miasta został Louis DIEBEL.

Dr Zdzisław JEDYNAK „Katowickie >prawem i lewem< - zmagania miejscowych osobistości w procesie kształtowania się administracji miejskiej w latach 1865-1871.”

Nadanie praw miejskich Katowicom trwało do początków 1866 roku. Zderzyły się wtedy dwie rzeczywistości: polskojęzyczni chłopi (Lubina, Warzecha, Grządziel, Zając, Skiba) z niemieckojęzycznymi przemysłowcami i urzędnikami. Grunty po północnej stronie linii kolejowej były skupowane przez bankierów, a potem sprzedawane – nowym przyjezdnym mieszkańcom miasta. Chłopi byli niepiśmienni. Na dokumentach sprzedaży podpisywali się krzyżykami. Kazimierz SKIBA – ostatni polskojęzyczny sołtys Katowic – potrafił pisać. Na spekulacjach ziemią można było łatwo się dorobić. Głównym rzecznikiem nadania praw miejskich Katowicom był lekarz Richard HOLTZE. Z kolei Kazimierz SKIBA był przeciwnikiem tego pomysłu. Na rogu dzisiejszej ulicy Warszawskiej 30 Skiba miał gospodarstwo, które składało się z 2 domów – dla gospodarza (siodłak) i dla starego emeryta. W 1845 roku, gdy wybudowano linię kolejową pole Skibów zostało przecięte na dwie części – większość pól została po stronie południowej. Jego syn – Jan – sprzedał część i po południowej stronie wybudował nową zagrodę.

 

 

Dr Przemysław PIWOWARCZYK „ Mecenat obywatelski w świetle inskrypcji z katowickich kościołów”

            Wierni mogli wspomagać budowę kościołów – finansowo (kwesty, składki, podatki, składki), w naturze (przekazując ziemię pod budowę kościoła) i przez wkład własnej pracy. Inskrypcje znajdują się na 26 witrażach (21 – w języku niemieckim), na dzwonach.

 

Dr Andrzej DROGOŃ „ Sejm Śląski w procesie tworzenia podstaw instytucji kultury i nauki w Katowicach oraz w województwie śląskim”

            Słowo „autonomia” nie występuje w Statucie Organicznym, nie pojawia się w żadnym z artykułów. Jest tam natomiast mowa o prawach samorządnych. Powstaje pytanie – czy Sejm Śląski mógł wydatkować pieniądze na instytucje kultury i nauki nie mając do tego kompetencji? Na jakich zasadach i czy w ogóle dążył do powstania instytucji kulturotwórczych? Punkt 6 art. 4 mówi o kompetencjach czynnych Sejmu Śląskiego – ustawodawstwo w zakresie szkół ogólnokształcących i zawodowych. Sejm Śląski nie miał nadrzędnego podmiotu kontrolującego, więc nikt nie mógł zarzucić, że jakieś działania w procesie tworzenia instytucji nauki i kultury są nielegalne. Do Sejmu Śląskiego wpływały wnioski o finansowanie lub dofinansowanie pewnych projektów. Towarzystwa i organizacje prosiły o wsparcie subwencjami i dotacjami. Dzięki nim powstało Wojewódzkie Konserwatorium Muzyczne, Dom Wycieczkowy w Krakowie (budowa rozpoczęta w 1923 roku, pełnił rolę kulturotwórczą, był „przystankiem” w drodze do polskiej historii). W 1927 roku rozpoczęła się budowa katedry w Katowicach i również na nią zostały przeznaczone subwencje. W 1923 roku na wniosek wojewody rozpoczęła się budowa gmachu Urzędu Wojewódzkiego, który był – w okresie międzywojennym – największym wybudowanym gmachem. Na wzór Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego wybudowano gmach polskiego Sejmu na Wiejskiej. W 1928 roku podjęto decyzję o budowie Muzeum Śląskiego. Wybudowano gmach Śląskich technicznych Zakładów Naukowych, które były symbolem procesów kulturotwórczych na Śląsku. W 1936 roku do Sejmu Śląskiego wpłynął wniosek w sprawie budowy gmachu Sądu Okręgowego. Były również inne wnioski, nie zawsze pozytywnie rozpatrywane. Negatywne ocenione projekty: Związku Uczestników Powstania Wielkopolskiego, Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Towarzystwa Filharmonia Śląska, Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego czy Muzeum Narodowego z Krakowa.

Dr hab. Joanna JANUSZEWSKA – JURKIEWICZ „Władze i instytucje województwa śląskiego wobec młodzieży polskiej na Śląsku w granicach Czechosłowacji i Niemiec w latach 1926-1938”

Według austriackiego spisu powszechnego na Zaolziu liczba polskojęzycznej ludności wynosiła 124 tys. Spis czeski z 1921 roku wykazał 68 tys. polskojęzycznej ludności. Można było zadeklarować się jako Ślązak. Do końca lat dwudziestych XX wieku finansowanie odbywało się bezpośrednio do organizacji, a pieniądze przekazywał konsulat. W latach trzydziestych XX wieku – pieniądze przekazywało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ale były to pieniądze ze śląskich podatków. Skupiono się na prywatnych, polskich szkołach, a nie na publicznych z językiem polskim. Jak widać były różnice między latami dwudziestymi a trzydziestymi, ale nie było zmiany kierunku działania. W Bytomiu działało Polskie Towarzystwo Szkolne. Dzieci otrzymywały bezpłatne podręczniki. W 1927 roku subwencja wyniosła 13 tys. zł, z czego połowę przeznaczono na działalność Związku Polaków w Niemczech. Gimnazjum w Bytomiu otrzymywało 7 tys. marek miesięcznie subwencji ze Skarbu Śląskiego. Również magistrat Katowic udzielał stałego wsparcia. W 1930 roku była to kwota 15 tys. zł na stypendia dla polskich dzieci. Oprócz władz również organizacje społeczne wspierały szkolnictwo polskojęzyczne. Np. Komitet Niesienia Pomocy dla Śląska Opolskiego. Podobne działania były podejmowane na rzecz Polaków w Czechosłowacji, ale były to znacznie niższe kwoty.  W Czechosłowacji działało Harcerstwo Polskie, a w Niemczech – Związek Harcerstwa Polskiego. Te dwie organizacje mogły liczyć na pomoc wojewody Grażyńskiego. Na jubileuszowym zlocie w Spale w 1935 roku pojawili się skauci z Czechosłowacji (250 osób) i z Niemiec.

Prelekcji wysłuchała: Mirella DĄBEK