WYSTAWA W GLIWICACH I KONCERT W PANEWNICKIEJ BAZYLICE

st. 19 2019

WYSTAWA W GLIWICACH I KONCERT W PANEWNICKIEJ BAZYLICE

19 stycznia, w ramach cyklu „Historia Śląska widziana inaczej”, którego organizatorem jest red. Stanisława Warmbrand, grupa kilkudziesięciu mysłowiczan odwiedziła Gliwice i Katowice. Uczestnicy projektu zwiedzili wystawę „Żydzi na Górnym Śląsku” w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich, a późnym popołudniem w panewnickiej bazylice p.w. św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wysłuchali kolęd w wykonaniu orkiestry i 21 chórów.

Wystawa „Żydzi na Górnym Śląsku” w gliwickim Domu Pamięci Żydów Górnośląskich ukazuje historię, znaczenie i wkład społeczności w rozwój Górnego Śląska od czasów najdawniejszych do współczesności. Została ona otwarta kilka tygodni temu – 14 grudnia 2018 roku, a honorowy patronat nad nią objęła małżonka Prezydenta RP – Agata Kornhauser - Duda. Ekspozycja została zrealizowana przez samorząd Gliwic, a dofinansowana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Kulturowego oraz Konsulat Generalny RFN we Wrocławiu. „ - Zajęliśmy się Górnym Śląskiem w granicach XIX-wiecznej Rejencji Opolskiej. W związku z tym nasza wystawa nie obejmuje Śląska Cieszyńskiego, który pozostawał pod panowaniem austriackim, a więc tamtejsi Żydzi podlegali zupełnie innym uwarunkowaniom prawnym, społecznym i kulturowym. Być może muzeum w Bielsku-Białej rozwinie tę tematykę i zajmie się Żydami ze Śląska Cieszyńskiego” – powiedział pracownik gliwickiego muzeum. 

Na wystawie zaprezentowano nieliczne, oryginalne, ale za to bardzo cenne judaiki – XIX-wieczny tefilin (za Wikipedia: dwa czarne skórzane pudełeczka wykonane z jednego kawałka koszernego zwierzęcia, w których znajdują się 4 ustępy Tory) na czoło i ramię, lampę chanukową, nóż do obrzezania, zwój Tory z początków XX wieku wraz z koroną i sukienką, zegary modlitewne czy szofer (róg obrzędowy). Na uwagę zasługują też liczne dokumenty czy książki, jak np. rozporządzenie z 1843 roku zakazujące noszenia przez rabinów stroju przypominającego strój duchownych chrześcijańskich i używania określenia „kościół”, książki rodzinne (Familienstambuch) z informacjami o małżonkach, z wpisami o datach urodzin i śmierci czy księgi żałobne (Traueralbum), w których odnotowywano zgon członka rodziny. Ciekawym dokumentem jest też list z 1924 roku, w którym Żydzi przybyli do Królewskiej Huty z innych rejonów Polski skarżyli się na swoich pobratymców pochodzenia niemieckiego, zarzucając im:  „obchodzą się z nami jak z ludźmi niższej sorty” (pisownia oryginalna).  Na wystawie zaprezentowano też krótkie notki biograficzne bogatych żydowskich naukowców i przemysłowców: Fritza von Friedlȁnder-Fuld (magnat węglowy), braci Oscara i Georga Caro, Rudolfa Pringsheima (właściciel kilku kopalń, rozwinął na Śląsku sieć linii wąskotorowych łączących zakłady przemysłowe, jego syn Alfred był wybitnym matematykiem), rodziny Frȁnklów i Pinkusów (właściciele znanej w całej Europie wytwórni luksusowych obrusów, ręczników, nakryć stołowych) czy Oskara Troplowitza (wynalazca  kremu „Nivea”, pasty do zębów i samoprzylepnego plastra). W bardzo ciekawy sposób przedstawiono historię i zdjęcia śląskich synagog. Znajdują się one bowiem na skrzydłach świetlnej kompozycji przypominającej lampę. Jedna część jest poświęcona synagodze w Mysłowicach i w Brzezince. To nie jest jedyny „wątek mysłowicki”, który można znaleźć na wystawie. Jej twórcy wspomnieli również o stacji emigracyjnej, utworzonej w 1894 roku,  przez którą wyjechało z Europy Wschodniej aż 1,3 mln ludzi, w tym wielu Żydów.

Kolejnym punktem wycieczki był udział w uroczystym nabożeństwie w panewnickiej bazylice i wysłuchanie kolęd w wykonaniu aż 21 chórów skupionych w Śląskim Oddziale Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. W czasie adoracji dyrygowała nimi prof. Iwona Melson z katowickiej Akademii Muzycznej, a zespołom towarzyszyła „Orkiestra Tauron Wytwarzanie, Oddział Elektrownia Łaziska”, pod batutą Bogusława Plichty. Słowo Boże do zebranych skierował biskup Grzegorz Olszowski, który poprowadził nabożeństwo wraz z ks. Antonim Reginkiem, kapelanem Śląskiego Oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. Pięć zespołów zostało zaszczyconych możliwością kolędowania przy panewnickim żłóbku. Każdy z nich wykonał po dwa utwory. Były to chóry: „Słowiczek” z Popielowa, „Dzwon” z Orzesza, „Słowiczek” z Rudy Śląskiej, „Lutnia” z Chorzowa oraz chór z mysłowickiej Szkoły Podstawowej nr 4 z Oddziałami Dwujęzycznymi pod dyrekcją Kamila Szczechli. Warto podkreślić, że w tym gronie był to jedyny zespół dziecięcy. „- W kwietniu ub. roku uczniowie z naszej szkoły wzięli udział III Wojewódzkim Konkursie Wiedzy o Regionie „Silesia Incognita”, na który przygotowali kilka prezentacji. Oprócz tej poświęconej „Konferencji Katowickiej” (przyp. aut. Julia Bryja i Dominika Żyła zajęły w finale V miejsce) były również dwie prace poświęcone muzykom z Mysłowic – Mirosławowi Bliwertowi i Antoniemu Chlondowskiemu. Prezes Śląskiego Oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr zainteresował się tymi prezentacjami, bo były one bardzo wartościowe, dotarliśmy bowiem do wielu unikatowych i cennych materiałów. Obejrzał je, po czym zaprosił dzieci, rodziców i nauczycieli na Walny Zjazd organizacji, nagrodził drobnymi upominkami, a także zadedykował im koncert chóru „Belcanto”. Dodatkowo podczas imprezy „Mysłowice dla Niepodległej” w MOK, której głównym organizatorem była nasza szkoła wystąpiła „Orkiestra Tauron Wytwarzanie, Oddział Elektrownia Łaziska”. Śląski Oddział Polskiego Związku Chórów i Orkiestr objął patronat nad naszym chórem, stąd też zaproszenie na panewnicki koncert” – powiedziała Anna Ciach, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 4 z Oddziałami Dwujęzycznymi, uczestniczka sobotniej wycieczki.

Mirella DĄBEK

 

  

Tefilin