WYKŁAD DR ARKADIUSZA KUZIO - PODRUCKIEGO "ŚLADAMI GUIDO VON DONNERSMARCK"

gru. 20 2016

ŚLADAMI GUIDO VON DONNERSMARCK

19 grudnia minęła setna rocznica śmierci śląskiego magnata przemysłowego – Guido HENCKEL von DONNERSMARCK. Samorządy i instytucje kulturalne naszych miast jak zwykle nie pamiętały o człowieku, który przyczynił się do rozwoju przemysłowego i cywilizacyjnego Górnego Śląska. Chlubnym wyjątkiem było Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach, gdzie dr Arkadiusz KUZIO – PODRUCKI – historyk i ekspert od śląskich rodów arystokratycznych wygłosił prelekcję „Śladami Guido von Donnersmarcka.” Świętochłowice to jedno z miast, w których magnat posiadał  kilka zakładów przemysłowych – hutę „Bethlen-Falva”, kopalnie: „Śląsk” (w obecnej dzielnicy Chropaczów) i „Deutschland”, a w Lipinach mieściła się spółka akcyjna „Śląskie Kopalnie i Cynkownie.”  W budynku, w którym mieści się Muzeum Powstań Śląskich znajdowała się siedziba Dyrekcji Kopalń i Hut Donnersmarcka.

Guido Henckel von Donnersmarck urodził się 10 sierpnia 1830 roku we Wrocławiu. Był młodszym synem Karola Łazarza i Julii von BOHLEN. W 1848 roku przejął majątek ojca. Wybrał się do Paryża, który w tamtym czasie był europejską stolicą kultury i życia towarzyskiego. Dla Francuzów Śląsk to już był koniec Europy, a Rosję uważali za Azję. Młodzieniec zrobił ogromne wrażenie w Paryżu. Kobiety określały go jako przystojnego, ponętnego, a na dodatek był bajecznie bogaty. To w Paryżu spotkał najsłynniejszą kobietę prowadzącą salon towarzyski, pełniący rolę kulturalno – literacko – rozrywkową – Blankę do PAIVA. W jej salonie skupiała się elita ówczesnej Francji, a nawet Europy. Bywali u niej kompozytorzy i pianiści -  Ferenc LISZT, Henri HERZ oraz Richard WAGNER, pisarze i poeci - Theophile GAUTIE oraz bracia: Jules i Edmound de GONCOURT, dziennikarz i publicysta - Emile de GIRARDIN. Gościł nawet cesarz Napoleon III. Właśnie w tym okresie powstały Pola Elizejskie, na których bogaci wykupywali parcele i budowali swoje pałace. Również Guido wybudował dla Blanki bardzo luksusowy budynek, który przetrwał do czasów współczesnych. Dzisiaj jest to drogi i ekskluzywny „Hotel de la Paiva”. Według legendy do plafonu pozowała Blanka. W łazienkach znajdowały się trzy kurki – z ciepłą wodą, zimną i … szampanem.

Podstawą fortuny Guido Henckel von DONNERSMARCK był zakłady przemysłowe na Górnym Śląsku. Np. w Zabrzu powstała huta „Donnersmarck” i kopalnia „Concordia.” Przy zakładach powstawały osiedla patronackie, ale również kasyna, przychodnie, szkoły. Wszystko po to, by zatrzymać robotników w jednym miejscu. W tym czasie w Prusach było już bardzo rozwinięte ustawodawstwo społeczne. W okresie międzywojennym polskie władze utrzymały pruskie ustawodawstwo socjalne, ponieważ było najkorzystniejsze dla robotników. W Świętochłowicach znajdowała się siedziba Dyrekcji Kopalń i Hut Donnersmarcka, a w Świerklańcu Dyrekcja Generalna Dóbr.

Guido pełnił tylko jedną funkcję oficjalną – był prefektem Metzu po wojnie prusko – francuskiej (1870-71), ale jako doradca stał za wieloma wydarzeniami. 18 stycznia 1871 roku Wilhelm I został cesarzem zjednoczonych Niemiec. Niemcy po zakończeniu wojny z Francuzami zażądali 1 mld franków w złocie kontrybucji. To właśnie Guido przekonał władze niemieckie, że kwota ta powinna być większa. W ciągu jednej nocy napisał memoriał, w którym udowadniał, iż Francuzi są w stanie zapłacić 7 mld franków. Bismarck we Frankfurcie nad Menem zaryzykował, bo do końca nie wierzył w możliwości finansowe Francuzów i zamiast 7 mld franków zażądał 5 mld. Okazało się, że Guido miał rację, ponieważ pokonani spłacili kontrybucję przed czasem. Po wojnie Guido i Blanka stali się persona non grata w Paryżu, który musieli opuścić. Wrócili na Górny Śląsk. Wtedy też postanowili, że skoro „nie chcą nas w Paryżu, zbudujemy Paryż na Śląsku.”

Blanka posiadała imponującą biżuterię. Gdy cesarzowa Eugenia wysprzedawała klejnoty, Guido kupił szmaragdowy naszyjnik, który kazał przerobić na diadem. Kilka lat temu na jednej z aukcji sprzedano go za 13 mln dolarów, sprzedającymi nie była jednak rodzina Henckel von Donnersmarck. Jeden z klejnotów kupił król Hiszpanii Juan Carlos dla swojej żony – królowej Zofii.

Związek Guido i Blanki uchodził za niezmiernie udany i szczęśliwy mimo dość sporej różnicy wieku między małżonkami – to Blanka była 11 lat starsza od męża. Jedynym problemem był brak potomstwa. Przemysłowiec myślał, że to on nie może mieć dzieci, ponieważ Blanka miała syna. Zmarła 21 stycznia 1884 roku. Została pochowana w starym mauzoleum w Świerklańcu. W 1885 roku na świecie pojawił się syn Guido – Odo Deodatus, czyli „dany od Boga”. Wtedy też przekonał się, że może mieć dzieci. Prawdopodobnie matką była kuzynka Guido, ale żeby nie wybuchł skandal uznano, że matką chłopca jest Rosalie PARENT. Chłopczyk przyjął nazwisko jednej z kuzynek – VOSS, a potem TAUERN. Wkrótce Guido poznał Katję SLPECOW, byłą żonę ministra sprawiedliwości Rosji – Murawiewa. Oficjalnie zdecydował się na drugie małżeństwo Z Katją Guido miał dwóch synów – Guidotto (1888-1959) i Krafta (1890-1977). Pierwszy z nich odziedziczył Świerklaniec, a drugi – Repty. Początkowo Guidotto mieszkał w Kozłowej Górze, ale po śmierci Guido przeprowadziła się tam Katja, a młody Donnersmarck przeniósł się do rodowej siedziby. 

Guido Henckel von Donnersmarck należał do najbogatszych ludzi w Niemczech – wyprzedała go jedynie Berta KRUPP. Jeśli natomiast chodzi o wielkość dochodu zajmował trzecie miejsce – po cesarzu Wilhelmie II i Bercie KRUPP. Co warte zauważenie wśród 10 najbogatszych ludzi w Niemczech aż 6 mieszkało na Śląsku. Najbogatsze rody na Śląsku to: Henckel von Donnersmarck (320 mln RM), Hohenlohe (181 mln RM), Hochberg (141 mln RM), Tiele - Winckler (87 mln RM), Schaffgotsch (79 mln RM). Guido – mimo, że był protestantem – ufundował kilka kościołów katolickich – w Wieszowej, Reptach, Zabrzu - Zaborzu, Mikulczycach, Starych Tarnowicach, Tarnowskich Górach i w Zabrzu – Mikulczycach. Do dzisiaj istnieje Berlińska Fundacja Księcia Donnersmarcka,  która pomaga funkcjonować ludziom po wyjściu ze szpitala. Jej majątek (gotówka + mienie) jest oceniany na 120 mln euro. Guido jest również jednym z darczyńców, który przekazał pieniądze na budowę Muzeum Pergamońskiego w Berlinie.  

            Guido zmarł 19 grudnia 1916 roku w Berlinie, a został pochowany w nowym mauzoleum w Świerklańcu, które znajduje się przy kościele. Świątynia jest kopią znajdującego się w Berlinie            kościoła St. George’s Anglican Church w kompleksie pałacowym Monbijou - zniszczonych w trakcie alianckich nalotów. Projektantem obydwu był urodzony w Pszczynie, ulubiony architekt cesarza Niemiec - Julius Carl RASCHDORFF.             Krypta grobowa składała się z 19 komór grobowych wykonanych z betonu. Podłoga umożliwiała pochówek w ziemi, ponieważ druga żona Guido – grekokatoliczka Katarzyna zgodnie z zasadami swojej wiary, mogła być tylko tak pochowana. Kościół i mauzoleum rozkradziono i zdewastowano w 1945 roku.  Rada Parafialna Parafii rzymsko-Katolickiej wystosowała pismo do ówczesnego zarządcy parku, Wojewódzkiego Zarządu Związku Samopomocy Chłopskiej w Katowicach z prośbą o przekazanie obiektu. Nastąpiło to dopiero w 1957 roku, a więc po 10 latach. Po dwóch latach władze wprowadziły zakaz odprawiania nabożeństw. Pojawił się nawet pomysł żeby zbudować tu basen kąpielowy i w tym celu zaadaptować budynek kościoła i mauzoleum. Dopiero w latach osiemdziesiątych kaplica została wyremontowana dzięki staraniom świerklanieckich parafian i proboszcza.

Wykładu wysłuchała: Mirella DĄBEK