UROCZYSTOŚCI W JAWORZNIE

wrz. 11 2016

 

UROCZYSTOŚCI W JAWORZNIE

 

Las na jaworznickim Osiedlu Stałym skrzętnie skrywa swoją okrutną, przemilczaną przez dziesięciolecia historię. Dwa kilometry od głównej drogi prowadzącej z Mysłowic do Jaworzna, tuż za miejskim basenem, znajdują się pozostałości po Centralnym Obozie Pracy. Pomnik i kilkanaście grobów przypominają mroczne dzieje. Dzisiaj to miejsce spacerów i relaksu mieszkańców Jaworzna. Tylko drzewa to niemi świadkowi straszliwych czasów.

W zasadzie geneza COP jest taka sama jak obozów pracy w Mysłowicach czy Świętochłowicach. Najpierw w czasach II wojny światowej działał tu obóz nazistowski – podobóz KL Auschwitz Birkenau. Wydawało się, że mroczna historia tego miejsca zakończy się wraz ze wkroczeniem Armii Czerwonej. Przerwa w funkcjonowaniu trwało zaledwie kilka dni.  Nowe władze w zasadzie wykorzystały całą infrastrukturę, która została po nazistach. Centralny Obóz Pracy rozpoczął działalność już w lutym 1945 roku. Więźniami była ludność pochodzenia niemieckiego, śląskiego, polskiego, a w specjalnym podobozie przetrzymywano obywateli polskich narodowości ukraińskiej, wysiedlanych z terenów południowej i wschodniej Polski w ramach akcji „Wisła” - podejrzanych o współpracę lub sympatyzowanie z UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) i OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów). Można znaleźć pewną analogię w losie Ukraińców, Łemków i Ślązaków –  wielu z nich trafiało tu zupełnie przypadkowo. Baraki obozu mogły pomieścić od 3,5 do 4,5 tys. ludzi. Natomiast w latach1945-46 przebywało w nim od 3 250 do 7150 więźniów. Według obliczeń Kazimierz MIROSZEWSKIEGO  do grudnia 1950 roku przez COP przewinęło się 23 669 osób – zmarło 6 987. COP Jaworzno posiadł 8 filii, które mieściły się w byłych hitlerowskich obozach znajdujących się przy dużych zakładach przemysłowych.

Co roku, w drugą sobotę września Związek Ukraińców w Polsce organizuje pod pomnikiem, odsłoniętym 28 maja 1998 roku przez prezydentów Polski i Ukraińców, uroczystości upamiętniające ofiary obozu i akcji „Wisła” (28.04.1947-31.07.1947). Przypomnijmy, iż w czasie tej operacji przymusowo wysiedlono ok. 140 tys. Ukraińców, Łemków i Bojków. Wywiezionych osiedlano w ówczesnych województwach: szczecińskim, olsztyńskim, koszalińskim, opolskim gdańskim i wrocławskim. Zasada była jedna – nie mogli stanowić w danej miejscowości więcej niż 10% ludności.

Tegoroczne obchody upamiętniające ofiary komunistycznego obozu pracy odbyły się 10 września. Jak co roku w uroczystościach wzięło udział kilkadziesiąt osób – byli więźniowie i ich bliscy, przedstawiciele lokalnych i regionalnych władz, ukraińskiego konsulatu w Krakowie, delegacje Związku Ukraińców z różnych części Polski (Bartoszyce, Komańcza, Sanok, Kraków), regionalne stowarzyszenia – Towarzystwo Społeczno – Kulturalne Niemców Województwa Śląskiego oraz Ślōnskŏ Ferajna. 

W czasie uroczystości wiceprezydent Katowic – Mariusz SKIBA – powiedział:                      „- Trzeba było długo czekać, ale to czekanie, wiara, determinacja i dążenie do prawdy przynoszą dzisiaj owoce w postaci prawdy, zrozumienia i serdeczności. Pamięć łączy społeczeństwa w refleksji na temat wspólnej historii, a losy naszych narodów wielokrotnie były wystawiane na bolesne próby. To co maiło miejsce w latach 40-tych to wydarzenia odległe w czasie, a jednak wciąż żywe w  pamięci pokolenia które było jej uczestnikiem i świadkiem. Wydarzenia sprzed 70 laty to coś więcej niż fakty z przeszłości, powinniśmy na nie patrzeć jako na źródło wiedzy, księgę przestróg i kierunkowskaz działań. My wspólnie – Polacy i Ukraińcy – jako ci dla których historia jest źródłem wiedzy i nauczką - musimy czerpać inspirację do budowy bezpiecznej i dostatniej Europy dla wszystkich jej mieszkańców. Jako samorządowcy, przedstawiciele władzy musimy się wykazać gorliwością i prezentować koncyliacyjne podejście w budowaniu wzajemnych relacji przez pamięć o ofiarach totalitaryzmów i dla nich jesteśmy zobowiązani budować wspólnotę na całym kontynencie i świecie ceniącą sobie wolność.

Wiceprezydent Jaworzna – Monika BRYL – również  apelowała o pamięć o ofiarach Centralnego Obozu Pracy. „ - To miejsce ma wymiar symboliczny. Pozwala nam zachować świadectwo przeszłości, przeszłości nieludzkiej, niełatwej i tragicznej. Swoją obecnością podkreślamy pamięć o zbrodni i jej ofiarach – przypadkowych i niewinnych, którzy zostali niesłusznie pozbawieni życia. Zabijano Ukraińców, Polaków i Niemców tylko ze względu na ich pochodzenie. Właśnie w tym miejscu, w tym lesie, pod pomnikiem w czasie 69 rocznicy akcji „Wisła” wspominamy ofiary komunistycznego reżimu. Szacunek wobec nich nie pozwala nam zapomnieć o tych wydarzeniach.  Jest to również przestroga dla tych, którzy wciąż nie uświadamiają sobie opartej na nienawiści do człowieka historii totalitaryzmu, który w imię idei głoszonej przez dyktatorów z łatwością pozbawiał życia miliony istnień. Stał się również ziarnem nienawiści między ludźmi i narodami, która zaciemniła na lata obustronne kontakty, przyczyniła się do wzrostu uprzedzeń, braku zaufania czy wręcz wrogości. Wspólnie pragniemy aby to miejsce naznaczone krwią na zawsze pozostało otoczone największym szacunkiem i stanowiło dowód pamięci dla kolejnych generacji.” Podziękowała również wszystkim tym, którzy pamiętają o ofiarach COP.

W części artystycznej wystąpiły zespoły z Bartoszyc, które zaprezentowały ukraińskie piosenki i wiersze.

Na zakończenie uroczystości ojciec Szymon Jankowski Osa – proboszcz Parafii Greckokatolickiej w Katowicach p. w. Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy – zaprosił wszystkich na przyszłoroczne obchody, które jak zapowiedział – potrwają kilka dni, a ich program będzie bardziej zróżnicowany, taki jak był przed 5 laty.

Mirella DĄBEK

P.S. Serdecznie dziękujemy Pani Irenie KOWALIK – Przewodniczącej Katowickiego Koła Związku Ukraińców w Polsce za zaproszenie na uroczystości.

Informacje o obozie pracy w Jaworznie pochodzą z publikacji Zygmunta WOŹNICZKI „Represje na Górnym Śląsku po 1945”, str. 258-260