TREF "AUTONOMIŎ TEROTORIALNŎ WE OJROPIE" - SPOTKANIE "AUTONOMIA TERYTORIALNA W EUROPIE"

mrz. 3 2017

AUTONOMIA TERYTORIALNA W EUROPIE

 

 

„ - Autonomia nie może być utożsamiana z separatyzmem. Jest rozwiązaniem ustrojowym, które pozwala na pełniejszą demokratyzację i modernizację państwa. Nie federalizuje go i nie stanowi naruszenia jego integralności” – podkreślił dr Tomasz ĆWIENK podczas 112 Muzealnego Czwartku poświęconego autonomii. 

 

W programie spotkania „Autonomia terytorialna w Europie” znalazły się dwa wykłady oraz otwarcie wystawy „Autonomia to normalność”, przygotowanej w ubiegłym roku przez RAŚ. Dr Tomasz ĆWIENK wygłosił prelekcję „Autonomia terytorialna w Europie – szansa czy zagrożenie”, a Przewodniczący RAŚ, dr Jerzy GORZELIK -  „Czy Śląsk może wybić się na autonomię?” W 112 Muzealnym Czwartku wzięło udział kilkadziesiąt osób i to nie tylko mysłowiczan. Ten ciekawy, ale i kontrowersyjny temat zainteresował również mieszkańców Katowic, Lędzin, Tychów i Kobióra. Organizatorem spotkania były dwa mysłowickie stowarzyszenia - Ruch Autonomii Śląska i Ślōnskŏ Ferajna. Jak podkreślili ich przedstawiciele – spotkania miało na celu upamiętnienie burmistrza Zdzieszowic – Dietera PRZEWDZINGA, zwolennika autonomii gospodarczej Śląska, bestialsko zamordowanego trzy lata temu, ale również pokazanie i przekonanie, że autonomia to forma samorządności znana w Europie, która nie ma na celu oderwania Śląska od Polski tak jak w ostatnim czasie eksponują to pewne środowiska.

Dr Tomasz ĆWIENK swoje wystąpienie rozpoczął od zdefiniowania czym jest autonomia terytorialna. Przytoczył dwie definicje – prof. dr hab. Józefa CIĄGWY (1988) i prof. dr hab. Jana IWANKA (2000). Pierwszy z nich stwierdził, że „Autonomia w prawie publicznym oznacza prawotwórczą kompetencję, przyznaną pewnej zbiorowości, podporządkowanej państwu (…) Jest ona przykładem decentralizacji szczególnie wysokiego stopnia.”  Szerszą definicję podał prof. dr hab. Jan IWANEK „Autonomia terytorialna oznacza dzisiaj rodzaj wykonywania władzy publicznej (…) opartej o zasadę reprezentacji, z prawem do powoływania lokalnego parlamentu i przed nim odpowiedzialnego rządu o konstytucyjnie gwarantowanych uprawnieniach własnych i niezbywalnych, realizowanych poprzez ustawodawstwo wspólnotowe i podległą sobie administrację.”

Dr Tomasz ĆWIENK skupił się na kilku krajach europejskich, w których istnieją regiony autonomiczne – m. in. na Włoszech, Hiszpanii oraz Finlandii.

Jednym z najbardziej znanym jest Katalonia. W Hiszpanii to konstytucja z 1978 roku gwarantuje istnienie regionów autonomicznych. Wykładnia Trybunału Konstytucyjnego precyzuje, że „Autonomia jest władzą ograniczoną. Autonomia nie oznacza suwerenności (…) i ponieważ każda wyposażona w autonomię organizacja terytorialna stanowi równocześnie część całości, lecz realizuje, jak to wynika z art. 2 konstytucji, swoją działalność właśnie w obrębie tej zasady.” W Hiszpanii obowiązują cztery zasady: nierozerwalność jedności narodu hiszpańskiego, prawo do autonomii, solidarność i współpraca. Prelegent podkreślił również, że Katalonii nie opłacałoby się „wyjście” z Hiszpanii i ogłoszenie niepodległości.

Republika Włoska jest podzielona na 20 regionów, z czego pięć (Sycylia, Sardynia, Dolina Aosty, Trydent – Górna Adyga oraz Friuli – Wenecja Julijska)  dysponuje autonomią specjalną i działa w oparciu o specjalne statuty przyjmowane w drodze ustaw konstytucyjnych, zwane „mikrokonstytucjami”. W Konstytucji z 1947 roku jest mowa o Włoszech jako kraju niepodzielnym i jednolitym, ale uznającym samorząd lokalnym, urzeczywistniającym najszerszą decentralizację państwa oraz dostosowującym system swojego ustawodawstwa do wymagań samorządu i decentralizacji. Mimo kolejnych reform decentralizacja włoska nie dąży do federalizacji.

Z kolei w Portugalii tylko dwa regiony, z uwagi na warunki geograficzne, ekonomiczne, społeczne i historyczne, posiadają status autonomiczny. Są to wyspy: Azory i Madera. Pierwszy z archipelagów posiada do dzisiaj znaczenie strategiczne. Portugalia, podobnie jak Włochy, zachowała status państwa unitarnego, a utworzenie regionów autonomicznych, będące wyrazem uznania ich szczególnej odrębności, jest traktowane jako czynnik sprzyjający politycznej stabilności państwa. Art. 228 Konstytucji określa kompetencje ustawodawcze regionów autonomicznych: dziedzictwo kulturowe i twórczość kulturalna, ochrona środowiska i równowaga ekologiczna, ochrona przyrody i zasobów naturalnych, zdrowia publicznego, rozwój rolnictwa i rybołówstwa, rozwój handlu i przemysłu, organizacja administracji regionalnej i służb wchodzących w jej skład.

Autonomiczny charakter Wysp Alandzkich - należących do Finlandii, a zamieszkałych w większości przez Szwedów - opiera się na Akcie o Autonomii sprzed prawie … 100 lat, bo z 1922 roku. Do kompetencji rządu w Helsinkach należą: sprawy zagraniczne i obronne prowincji, sądownictwo, polityka celna, monetarna i podatkowa. Natomiast władze autonomiczne zajmują się: edukacją, kulturą i ochroną zabytków, zdrowiem, ochroną środowiska, budżetem prowincji, pocztą oraz lokalną administracją. Finowie dbają również o rozwój Wysp Alandzkich. By zapewnić Alandom możliwość sprawnego funkcjonowania w Akcie o Autonomii pojawił się zapis mówiący o alokacji 0,45% przychodów z budżetu kraju na rzecz regionu.

„- Gdy mamy do czynienia z państwem prawa to autonomia dobrze funkcjonuje” – podsumował tę część swojego wystąpienia dr Tomasz ĆWIENK. Przypomniał również jak wyglądała ta forma samorządności w II Rzeczypospolitej i przedstawił swoją autorską koncepcję autonomii Śląska. Stwierdził, że Statut Organiczny nadany w 1920 roku był pokerową zagrywką polskich władz mającą na celu zachęcenie tutejszej ludności do opowiedzenia się w plebiscycie za Polską. Tym bardziej, że w 1920 roku Górny Śląsk był drugim najbogatszym regionem w Europie. Dzięki przyłączeniu części Górnego Śląska Polska „awansowała do wyższej ligi.” Jeśli chodzi o autorską koncepcję współczesnej autonomii dr Tomasz ĆWIENK zaproponował połączenie etnicznie śląskich ziem wchodzących obecnie w skład województwa śląskiego i opolskiego. Władze regionu autonomicznego powinny składać się z: Sejmu Górnośląskiego, Wojewody, Rządu na czele z Premierem i Skarbu Górnośląskiego. Natomiast podstawy prawne stanowiłby statut organiczny i tangenta, czyli dochód przekazywany corocznie do Skarbu Państwa, na poziomie 10-30%.

Prelekcję „Czy Górny Śląsk może się wybić na autonomię?” wygłosił Przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska - dr Jerzy GORZELIK, który stwierdził, że Polska boryka się z kryzysem politycznym. Jest to kryzys zaufania do państwa, część elit postrzega Polskę jako kraj nieprzestrzegający prawa. Na to wszystko nakłada się kryzys Unii Europejskiej. Gdyby w Europie była prosperity nie doszłoby do brexitu Wielkiej Brytanii. Zresztą również we Francji coraz mocniejsze stają się siły antyeuropejskie. Kryzysy w polityce i w życiu społecznym są nieodzowną częścią procesu historycznego. Jednak tylko analiza ich przyczyn może doprowadzić do wyciągnięcia przydatnych na przyszłość wniosków.

Dr Jerzy GORZELIK zarysował również kształt przyszłej autonomii. Jego zdaniem najważniejszym filarem musi być parlament, a drugim – skarb. Na terytorium autonomicznym musi również istnieć spójność kulturowa, której zabrakło np. podczas ostatniej reformy administracyjnej kraju, a także więzi funkcjonalne (ekonomiczne i infrastrukturalne). Tak naprawdę województwo śląskie jest tylko w połowie śląskie i nie jest to przypadek. Górny Śląsk został podzielony i połączony z ziemiami nieśląskimi. Jan Olbrycht powiedział, że istnieją dwa podejścia do etniczności. Można wykorzystać energię związaną z odrębnością etniczną w działaniach na rzecz państwa albo też potraktować ją jako destrukcyjną, będąca zagrożeniem dla racji stanu.

Czy są jakieś możliwości przywrócenia autonomii? Dr Jerzy GORZELIK wymienił dwie: zmianę Konstytucji RP lub restytucję Statutu Organicznego. Początkowo Wojciech Korfanty traktował autonomię jako przejściowe zło, ale po przewrocie majowym w 1926 roku zorientował się, że jest to wartość, której warto bronić. Sanacja była ugrupowaniem centralistycznym niechętnym autonomii. W pewnym momencie pojawił się nawet pomysł połączenia województwa śląskiego i małopolskiego. 06 maja 1945 roku Krajowa Rada Narodowa ogłosiła dekret znoszący Statut Organiczny. KRN uzurpowała sobie prawo do bycia parlamentem. Co ciekawe nie uznawała konstytucji kwietniowej z 1935 roku, a jedynie marcową z 1921 roku. A ta ostatnia zakładała, że tylko Sejm Śląski może doprowadzić do zniesienia autonomii.

Jednak zdaniem Przewodniczącego RAŚ jedyna ścieżka do autonomii prowadzi przez regionalizację całej RP. Trzeba przekonać elity, że obecny stan jest niekorzystny. W czasach rządów partii postsolidarnościowych i PO odnoszono się z niechęcią do autonomii, ale podkreślano potrzebę decentralizacji państwa. Retoryka nie była jawnie centralistyczna. Wypowiedzi polityków Porozumienia Centrum, na bazie którego powstało PiS zawsze były podszyte brakiem zaufania do samorządności. Kiedy premier Jerzy Buzek chciał utworzyć 12 województw, Jarosław Kaczyński i Andrzej Kern zarzucili mu landyzację Polski, wyciągnęli jakieś upiory wojenne. Natomiast ład w państwie powinien być budowany od dołu.

Dr Jerzy GORZELIK przedstawił również czynniki, które wpłyną na otwartość elit i społeczeństwa w stosunku do postulatów decentralizacji - negatywne skutki ograniczeń samorządności dla jakości codziennego życia obywateli, wykazanie słabości dotychczasowych rozwiązań, stanowiących efekt połowicznych reform lat dziewięćdziesiątych oraz dowiedzenie zagrożeń jakie niesie ze sobą centralizm dla wolności obywateli i państwa prawa.

Jako przykład podał falstart Kolei Śląskich w 2012 roku i portu lotniczego w Modlinie. Zwrócił uwagę, że to spółki skarbu państwa decydują o dostępie do linii kolejowych i np. najpierw przepuszczają pociągi Intercity, a potem dopiero uwzględniają potrzeby regionalnych przewoźników. Niechlubnym przykładem było również otwarcie lotniska w Modlinie, gdzie przewoźnicy wycofali się z jego korzystania z powodu fatalnego stanu pasów startowych. Ta sprawa została przez media „zamieciona pod dywan”. „- Boleśnie przekonamy się, że kondycja samorządów wpływa na jakość naszego życia. Samorząd wykonuje swoje zadania, ale również te należące do państwa. To samorządy często pomagają policji – kupują radiowozy czy wyposażenie komisariatów ” – przekonywał dr Jerzy GORZELIK.

O samorządzie wojewódzkim nie ma mowy w konstytucji, a to rodzi możliwość jego likwidacji. Przykładem może być sytuacja najbogatszych, podopolskich gmin, które wbrew woli mieszkańców zostały włączone do Opola. Jako argument podano, że dzięki temu Opole będzie mieć zagwarantowane lepsze warunki rozwoju. Tymczasem Opole nie cierpi na brak terenów inwestycyjnych.

Również w szkolnictwie spotykamy się z centralizacją - rośnie rola kuratoriów. Samorządy mają utrzymywać szkoły, ale o wszystkim ma decydować pion rządowy.

 

Samorządy tracą również wpływ na Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Temat niskiej emisji, z którą Śląsk boryka się od dziesięcioleci pojawił się dopiero wtedy, gdy zaczęła się „dusić” Warszawa. WFOŚ realizował projekty, które miały zapobiec takiej sytuacji, ale zostały one zawieszone.

Prelegent przypomniał również odrzucenie przez połączone komisje obywatelskiego wniosku zmiany ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Już w czasach PO – jak to określił dr Jerzy GORZELIK – „grano ze Ślązakami w kotka i w myszkę”. Nie było woli żeby się nim zająć. Projekt zostawiono następcom, którzy „wrzucili go do kosza.”

Władza nie jest wrażliwa na mniejszości narodowe i etniczne. Łemkowie i Ukraińcy nie dostali pieniędzy na organizację obchodów 70-lecia akcji „Wisła.” Takich przejawów niechęci do odrębności jest więcej.

Czeka nas też nowa ordynacja wyborcza do samorządów – ograniczenie kadencyjności prezydentów, burmistrzów i wójtów. Jako argument podaje się, że zbyt długie rządy prowadzą do tworzenia się różnych układów i znajomości.

Docierają również głosy o możliwości podwyższenia progu wyborczego do Sejmików Wojewódzkich z 5 do 10%. „ - Jak będzie uzasadniany 10% próg wyborczy do Sejmiku przy 5% do Sejmu?” – pytał dr Jerzy GORZELIK.

Ostatnim czynnikiem, który doprowadzi do decentralizacji będzie kompromitacja centralistycznej polityki pamięci opierającej się na narzucaniu obywatelom w regionach wzorców patriotyzmu sprzecznych z lokalną tradycją i doświadczeniem. Społeczeństwo działa pod wpływem emocji. Wielkopolanie czy Kaszubi nie identyfikują się z Dniem Żołnierzy Wyklętych czy Dniem Powstania Warszawskiego. W Warszawie upada Muzeum Techniki podczas gdy ogromne kwoty są przeznaczane na Muzeum Wojska Polskiego. To nie jest historia, z którą identyfikuje się większość społeczeństwa.

Swoje wystąpienie dr Jerzy GORZELIK zakończył słowami, które powiedział Mahatma GANDHI: „Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.” I jak stwierdził – sukces jest już blisko.

 

Mirella DĄBEK