PRZICHWŎLYNI DLA MARCINA KIKA

cz. 25 2017

PRZICHWŎLYNI DLA MARCINA KIKA

 

Jeśli ktoś jeszcze twierdzi, że w ślōnskij gŏdce nie można wyrazić rzeczy wzniosłych, mówić o problemach egzystencjonalnych czy o pojęciach abstrakcyjnych to powinien sięgnąć do książki Marcina KIKA „Filozofjo po ślōnsku, czyli heft do historie filozofje dziadka Kika”. Autor, doktor nauk humanistycznych, który „nieustannie określa swoją tożsamość, poszukując jej śląskich źródeł i wartości” podjął się – wydawałoby się – zadania karkołomnego. Postanowił bowiem przeprowadzić czytelnika przez historię filozofii opowiedzianą po śląsku. I bez wątpienia udało mu się to zrobić!

Jego książka zawiera poglądy 53 filozofów – od czasów starożytnych po współczesne. Oto jak np. przedstawił Gottfrieda Wilhelma Leibnitza (1646-1716) „Śwjat, po kerym łażymy, mimo tego, że jes wjela na niym zła i ciyrpjynio, i podłości, i niysprawjedliwości, chamstwa i wszyskigo, co najgorsze, to jednaj jes śwjatym najlepszym, bo te elymynty się bilansujom z tym, co jes pjynkne, dobre, przijymne, radosne i tak dali. A czymu tak jes? Bo sōm Bóg tak sie to pomyślał i wprowadziył w życie.” Dlatego uznaliśmy, iż Marcin KIK zasługuje na „przichwŏlyni”.

Dr hab. Jacek SURZYN we wstępie napisał: „Aktualna jest dyskusja na temat istnienia języka śląskiego – wielu i to wybitnych uczonych odmawia Ślązakom ich języka twierdząc, że to co najwyżej dialekt. Udowodnijmy więc, że wbrew wszystkim niedowiarkom śląski język jednak istnieje i ma się dobrze, skoro można za jego pomocą przedstawić skomplikowane meandry historii ludzkiej myśli. Śląski język, jeśli rości sobie prawo do miana bycia językiem, to powinien mieć spisaną historię filozofii, ponieważ dopiero wtedy w pełni pokaże swe semantyczne i syntaktyczne możliwości precyzyjnego wyrażania i opisywania filozoficznych dyskusji.”

Kiedy wręczyliśmy Marcinowi KIKOWI przichwŏlyni był zaskoczony, ale przede wszystkim bardzo go ucieszyło nasze wyróżnienie. Gratulujemy !!!

(md)