OŁOMUNIEC ZE ŚLĄSKIMI ŚLADAMI

wrz. 23 2018

OŁOMUNIEC ZE ŚLĄSKIMI ŚLADAMI

 

22 września w ramach cyklu „Historia Śląska widziana inaczej” kilkudziesięcioosobowa grupa mysłowiczan wybrała się do stolicy czeskich Moraw – Ołomuńca. Okazuje się bowiem, że w tym jednym z najważniejszych ośrodków administracyjnych, przemysłowych i akademickich  naszych południowych sąsiadów można znaleźć ślady śląskiej historii. W gronie wycieczkowiczów nie zabrakło członków i sympatyków Ślōnskij Ferajny

Otóż w katedrze św. Wacława znajduje się grobowiec św. Jana Sarkandra, który urodził się w 1576 roku na Śląsku Cieszyńskim. Kiedy miał 13 lat rodzina, po śmierci ojca, przeniosła się do Přiboru na Morawach, gdzie uczęszczał do szkoły katolickiej. Studiował w Pradze i w Grazu. W 1606 roku ożenił się z luteranką Anną Plachetską, która zmarła rok później. Jan Sarkander powrócił na przerwane studia. W 1609 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1616 roku został proboszczem w parafii św. Anny w Holeszowie. Po wybuchu wojny trzydziestoletniej (1618-48) wyjechał do Polski. Przebywał m.in. w Częstochowie, z której przywiózł kopię cudownego obrazu Matki Bożej. Obecnie znajduje się ona w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Uničowie. Po powrocie uchronił Holeszów przed atakiem lisowczyków – polskiego wojska najemnego, które w 1619 roku zostało oddane przez króla Zygmunta III Wazę do dyspozycji cesarza Ferdynanda II Habsburga. Protestanci oskarżyli go, mimo że to on uratował miasto przed złupieniem, za sprowadzenie polskich wojsk na Morawy i zdradę stanu. Zmarł po 4 dniach okrutnych tortur. Został beatyfikowany w 1860 roku. Obecnie jego ciało spoczywa w złocistej trumience przy bocznym ołtarzu św. Wacława w Ołomuńcu. Św. Jan Paweł II kanonizował go w 1995 roku. To nie jedyne miejsca kultu św. Jana Sarkandra w Ołomuńcu. Nad piwnicą więzienną, w której poniósł śmierć znajduje się kaplica św. Jana Sarkandra, a szczególnym eksponatem jest „koło – skrzypiec”, jedno z narzędzi tortur.

Rzeźba św. Jana Sarkandra znajduje się również na jednym z symboli Ołomuńca – na kolumnie Trójcy Przenajświętszej, która w 2000 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jej budowa trwała aż 38 lat (1716-54), a udało się ją dokończyć dopiero 5 budowniczemu. Została wzniesiona na Górnym Rynku jako dziękczynienie za zwalczenie epidemii. Rzeźbę św. Jana Sarkandra umieszczono na kolumnie jeszcze zanim został ogłoszony błogosławionym. Na piętrze środkowym znajdują się postacie św. Cyryla i św. Metodego, którzy chrystianizowali ziemie śląskie w IX wieku. „-Nasza część Europy zawdzięcza im ewangelizację i zakorzenienie się religii. Ci dwaj bracia stworzyli zręby języków słowiańskich. Chcąc bowiem szerzyć Słowo Boże musieli jakoś docierać do ludności. Św. Cyryl przełożył Biblię na język starocerkiewnosłowiański i od niego wzięła się nazwa alfabetu, który jest zwany cyrylicą. Św. Jan Paweł II ogłosił braci patronami Europy. Św. Cyryl na chrzcie otrzymał imię Konstanty, urodził się w Salonikach. W Konstantynopolu prowadził wykłady z filozofii i był bibliotekarzem. Dołączył do swojego brata – Metodego, który prowadził już życie zakonne. Metody przyjął na chrzcie imię Michał. Posiadał wykształcenie prawnicze. Cesarz powierzał braciom trudne misje dyplomatyczne, wymagające znajomości wielu języków” – przybliżył uczestnikom wycieczki postacie św. Cyryla i św. Metodego – Bogusław Żogała, który w sobotni dzień wcielił się w rolę przewodnika.

Mysłowiczanie odwiedzili także kościół Marii Panny Śnieżnej, który był miejscem, gdzie spoczął św. Jan Sarkander tuż po swojej męczeńskiej śmierci. Autorem projektu tej barokowej świątyni jest Michael Josef Klein z Nysy.

Ciekawostką jest również, że trzy górnośląskie miejscowości – Prudnik, Głubczyce i Kietrz należały do diecezji ołomunieckiej. Prudnik trafił do diecezji wrocławskiej w XVII wieku. Natomiast Głubczyce i Kietrz, które po III wojnach śląskich (1740-63) znalazły się po stronie pruskiej aż do … 1972 roku podlegały archidiecezji ołomunieckiej.

Po doznaniach duchowych nie zabrakło czegoś dla ciała. Wielu z uczestników wycieczki skusiło się na ołomunieckie twarożki, znane w tej części Czech od XVI wieku. W ciągu kilku stuleci przeszły drogę od wiejskich do cesarskich stołów.

            Wycieczka do Ołomuńca była jednym z ostatnich punktów w tegorocznym programie cyklu „Historia Śląska widziana inaczej”. Jak zapowiedziała jego inicjatorka i organizatorka red. Stanisława Warmbrand wyjazdy powrócą wiosną. Natomiast do tego czasu mysłowiczanie będą mogli uczestniczyć w prelekcjach nt. śląskiej historii. Już w listopadzie w Muzeum Miasta Katowice odbędzie się wykład o katowickim artyście – Hansie Bellmerze.

 Mirella DĄBEK 

 

 

Kolumna Trójcy Przenajświętszej.

Sarkofag św. Jana Sarkandra