KRÓTKŎ GESZICHTA DŎWNEGO KERCHOFA WE BYTONIU U ZBIEGU UL. WROCŁAWSKIEJ I UL. KOLEJOWEJ- KRÓTKA HISTORIA DAWNEGO CMENTARZA W BYTOMIU U ZBIEGU UL. WROCŁAWSKIEJ I UL. KOLEJOWEJ

paź. 28 2016

 

KRÓTKA HISTORIA DAWNEGO CMENTARZA  W BYTOMIU U ZBIEGU UL. WROCŁAWSKIEJ I UL. KOLEJOWEJ

 

Poświęcenie cmentarza nastąpiło 07 grudnia 1851 roku. Na tę uroczystość został zaproszony również ks. proboszcz Józef SZAFRANEK, któremu w ten sposób ewangelicka społeczność Bytomia chciała podziękować za możliwość wieloletniego współużytkowania cmentarza św. Trójcy. Już przed I wojną światową stopniowo ograniczano pochówki. Chowano  wyłącznie członków rodzin mających tutaj już wcześniej groby. W 1912 roku, poza murami cmentarza powstał dom, klinika ginekologiczna i sanatorium dla pacjentek dr Gottharda SCHUBERTA. Po I wojnie światowej lekarz rozpoczął akcję przeciwko dalszemu jego funkcjonowaniu. Argumentował, że uroczystości pogrzebowe źle wpływają na samopoczucie jego pacjentek. Ponadto twierdził, że cmentarz jest położony na skarpie o gliniastym i nieprzepuszczalnym podłożu co doprowadza – w czasie deszczowej pogody – do wypłukiwania grobów. Jego zdaniem groziło to wybuchem epidemii. Tym bardziej, że podobno wśród grobów biegały szczury. Pod skargą podpisał się również znany bytomski historyk – Simon MACHA, mieszkający w sąsiadującym z cmentarzem budynku. Gmina ewangelicka protestowała przeciwko słowom dr Gottharda Schuberta. Tłumaczyła, że nekropolia jest położona na piasku, a zatem nie ma mowy o jakimś wypłukiwaniu grobów. Co do szczurów uważała, że pojawiły się one w związku z prowadzoną przez lekarza hodowlą świń. Spór zakończono w 1927 roku kiedy to wykonano wiercenia badawcze potwierdzające argumenty gminy ewangelickiej.

 

13 września 1941 roku decyzją prezydenta rejencji katowickiej zamknięto cmentarz ewangelicki. Zresztą już w latach dwudziestych planowano zamknięcie wszystkich starych nekropolii Bytomia i urządzenie nowych za zajezdnią tramwajową na obecnej ulicy Piekarskiej. W roku 1941 na cmentarzu znajdowały się 162 groby pojedyncze i 11 grobowców rodzinnych. Zgodę na pochówek wydawano tylko w momencie spełnienia dwóch warunków: gdy na nekropolii już znajdował się rodzinny nagrobek i gdy dokonano kremacji zwłok.

W latach siedemdziesiątych dokonano demontażu wszystkich nagrobków. Zostały wywiezione w nieznanym kierunku. W książce „Cmentarze bytomskie od średniowiecza do współczesności” Przemysław NADOLSKI napisał: „Jest to przecież nadal cmentarz, skoro nie ekshumowano spoczywających tu szczątków zmarłych w latach 1851-1945 bytomskich ewangelików. Miejsce to powinno być w jakiś sposób upamiętnione, tak jak zrobiono to ze starym cmentarzem żydowskim przy ul. Piastów Bytomskich.”

 (md)

Informacje o cmentarzu pochodzą z: Przemysław NADOLSKI „Cmentarze ewangelickie”, str. 73-82, w: pracy zb. pod red. Jana DRABINY „Cmentarze bytomskie od średniowiecza do współczesności”, wydawca: Towarzystwo Miłośników Bytomia, książka dofinansowana przez Urząd Miasta w Bytomiu, Bytom 1999