III BAL ŚLŌNZŎKA

lt. 7 2009

 


http://picasaweb.google.pl/SLUNSKOFERAJNA/IIBALSLUNZOKA?authkey=Gv1sRgCNma7dnc4qnImgE#


 


                        07 lutego w restauracji "Pinocy" w Lędzinach odbył się II Bal Ślunzoka, którego organizatorem był Peter LANGER, z Ślunkiej Ferajny. W imprezie wzięło udział 170 osób. Obok przedstawicieli RAŚ nie zabrakło działaczy Związku Górnośląskiego, Związku Ludności Narodowości Śląskiej czy mniejszości niemieckiej. Dużą grupę uczestników balu stanowiły osoby, które zostały zwerbowane przez członków Ślunskiej Ferajny i ich zwoleników

CZEKAMY NA III BAL SLUNZOKA

            II Bal Ślunzoka rozpoczął się od krótkiego przemówienia Petera LANGERA, który podziękował wszystkim przybyłym, a także tym, którzy pomogli mu w organizacji zabawy. Na imprezę nie przybył - z powodów zdrowotnych - zaproszony Prezydent Mysłowic Grzegorz OSYRA. Przysłał jednak ogromny kosz kwiatów, a także list z podziękowaniami dla Petera LANGERA. Czytamy w nim m. in. "Prowda wom pedzieć, do slunskiego chopa najlepszy bal to fuzbal. Nale we karnawale som i inksze bale. I temy jo je ruchtig rod, co Slunzoki aszom sie swojom nacyjom i se robiom tref, kaj sie goszczom, a tańcujom do kupy."                                                                                                                                                     Dla wielu osób, zwłaszcza tych, którzy nie należą do RAŚ, sporym zaskoczeniem był wystrój sali. Dominowały żółłte i niebieskie baloniki, kokardki i serpentyny, a na ścianach wisiały śląskie flagi. Nawet stoły były przystrojone w serwetki i kwiatki w tych barwach.                                                                                                                                                                          Zaraz przy wejściu na salę Peter LANGER z żoną Kariną, jako gospodarze imprezy, witali wszystkich przybyłych "-Bołech się, że jak przijedzie dużo por, to zrobi sie ajnlauf, ale wszysko my pochytali" - mówi organizator, a jego żona dodaje"-Przinajmni poznali my każdo osoba."                                                                                                                                    Imprezę poprowadził Marian MAKULA ze swoją Ferajną, Dariusz NIEBUDEK z telewizji "Silesia" oraz Andrzej MIŚ z Radia Piekary. Większość zabaw i przyśpiewek była po śląsku "-I ta godka była najważniejsza - mówi Ewa WOJDA - Fajnie jest posłuchać kabaretu po śląsku. Dla mnie to była jedna z największych atrakcji.", a Agata STEIN, która również w ubiegłym roku brała udział w balu dodała "-Naprawdę świetne wice i prowadzenie". Oprawę muzyczną zapewniły zespoły: "Bajeroki" oraz "Takt". Bawiono się jednak nie tylko przy typowo śląskiej muzyce, ale i przy przebojach lat 70 i 80.                                                                                                                                                                                     Zabawa trwała do białego rana. Wszyscy byli bardzo zadowoleni i - jak Iwona BITTNER z mężem Piotrem - deklarowali chęć przybycia na III Bal Ślązoka. A Peter LANGER zapewniał: "-Bardzo żech jest rod, że sie wszyskim podobało. Mom zapał robić kolejny tref. Może i udo mi sie co zrobić co wcześni niż bal".

(md)

Tu sōm bild