HENRYK SŁAWIK – ŚLĄSKI BOHATER, CZYLI SOCJALISTA I CZŁOWIEK, KTÓRY MIAŁ ODWAGĘ PRZECIWSTAWIĆ SIĘ HITLERYZMOWI - część I

li. 18 2017

HENRYK SŁAWIK – ŚLĄSKI BOHATER, CZYLI SOCJALISTA I CZŁOWIEK, KTÓRY MIAŁ ODWAGĘ PRZECIWSTAWIĆ SIĘ HITLERYZMOWI - część I

 

17 listopada w Mysłowickim Ośrodku Kultury odbyło się kolejne spotkanie w ramach cyklu „Historia Śląska widziana inaczej”. Prelekcja była poświęcona Henrykowi SŁAWIKOWI.  Składała się z dwóch części – Tomasz WRONA przybliżył ruch socjalistyczny, którego działaczem był Henryk Sławik, a red. Stanisława WARMBRAND opowiedziała o swoich poszukiwaniach śladów śląskiego bohatera.

        „- Większość z nas tu zebranych przeżyła czasy PRL w związku z tym takie pojęcia jak socjalizm, komunizm są totalnie wymieszane" – rozpoczął swoją prelekcję Tomasz            WRONA. "- Niektóre postacie są nam znane, a wcale z socjalistami nam się nie kojarzą. Na przykład Józef Cyrankiewicz, który wywodził się z Polskiej Partii Socjalistycznej, był jednym z najdłużej piastujących stanowisko premiera w PRL. Historia PPS jest dość zawiła. Pokazuje też jak bardzo idee ścierały się w polskim społeczeństwie. (….)

      W XIX wieku społeczeństwa szybko się rozwijały. (…) Wcześniej istniało społeczeństwo stanowe, czyli mieliśmy duchowieństwo, chłopów, rycerzy i mieszczan. W XIX wieku chłopi dostali ziemię na własność, ale też zaczęli osiedlać się w miastach. Otrzymali pracę w przemyśle, czyli pojawili się robotnicy. To zróżnicowanie powoduje, że różnie patrzy się na świat. Przy okazji rozwijały się usługi, handel. (…) Trzeba np. pamiętać, że pod koniec XVIII wieku Mysłowice miały 700 mieszkańców, a na początku XX wieku – 30 tys.  Jedno stulecie i taka gwałtowna przemiana. Dzisiaj Mysłowice liczą 74 tys., bo wybudowano duże osiedla i przyłączono dzielnice. Te przemiany społeczne w XIX wieku są bardzo istotne. Zmieniło się całe oblicze społeczne, zmienił się wygląd miast, bo do tej pory tak jak zbudowano miasto w średniowieczu to tak długo kamienica stała aż się rozwaliła. Wtedy budowano nową. Idąc ulicą Grunwaldzką w Mysłowicach mamy świadomość, że była wytyczona w średniowieczu. Co prawda wtedy nazywała się inaczej – Pszczyńska. Zmienił się sposób życia człowieka. Nauka czytania i pisania zaowocowała szybszym przepływem idei i informacji. Rodzin robotniczych nie było stać na wynajem mieszkań dlatego mieszkali w pomieszczeniach piwnicznych. Angielskiego robotnika było stać żeby raz w tygodniu kupić wołową głowę. A tak jedli suchy chleb czy jakiś chleb ze smalcem. Oczywiście musimy też na to patrzeć, iż w miarę rozwoju społecznego zaczęły się pojawiać idee. Pojawiły się pytanie – „dlaczego mamy żyć tak, a nie inaczej. Właściciel fabryki żyje o wiele lepiej, nie musi kupować głowy wołowej raz w tygodniu tak jak my.” (…). W kręgach robotniczych pojawiły się idee, nazywane z języka łacińskiego societas – komunistyczne i socjalistyczne (…) Ruchy komunistyczne, bardziej radykalne – odwoływały się do wspólnej własności i wyeliminowania pieniądza z przestrzeni publicznej. Wszystko miało być wspólne. Wkrótce ze sklepów wszystko by znikło, a państwo przestałoby funkcjonować. Pojawili się ludzie bardziej racjonalni – socjaliści, którzy uważali, że pewne zmiany należy wprowadzać, ale nie w sposób rewolucyjny, gwałtowny. Pierwsze próby wprowadzenia idei komunistycznych w Rosji w życie doprowadziły do śmierci ponad 100 tys. ludzi z głodu. Socjaliści uważali, że społeczeństwa powinny zadbać o przemiany, żeby nawet temu najbiedniejszemu żyło się lepiej. Niemniej jednak odchodzili od idei rewolucyjnych. Uważali, że należy to zrobić metodami reform. Dlatego też socjaliści cieszyli się większymi względami ze strony władz niż komuniści, których partie delegalizowano. Na Zachodzie ruchy socjalistyczne pojawiły się w połowie XIX wieku, ale również w społeczeństwie polskim na ziemiach zaboru rosyjskiego. (…)

      Czym się różni Zagłębie Dąbrowskie od przemysłowej części Górnego Śląska? W obu częściach powstawał przemysł. W Zagłębiu Dąbrowskim to nasi fachowcy pomagali go rozwijać. Np. Dąbrowa Górnicza była założona przez Ślązaków. Być może wieś funkcjonowała wcześniej, ale my mówimy o mieście przemysłowym. W Zagłębiu Dąbrowskim zafascynowanie zyskami grupy właścicieli ziemskich i tych, którzy inwestowali było niesamowite. Bardzo szybko tam posłuch zdobyli ludzie, którzy sympatyzowali z komunizmem. Oczywiście kiedy nie było żadnych partii politycznych o wymiarze komunistycznym czy socjalistycznym to paru robotników się dogadywało i organizowało strajki. U nas było troszeczkę inaczej. W XIX wieku duchowni często interweniowali w sprawach biednych, pomagali im, organizowali różnego rodzaju akcje, np. znalazłem w książce naszego pastora ewangelickiego – ks. Adama MALINY informację, że gdy wybuchł głód na naszym terenie to kościół ewangelicki i katolicki bardzo mocno współpracowały żeby sprowadzać tu żywność, żeby pomagać. Zainteresowanie duchownych sprawami społecznymi dało pewne profity. Do dzisiaj jak spojrzymy na kościoły po obu stronach Przemszy – to w Zagłębiu Dąbrowskim jest stosunkowo mniej osób w kościołach, więcej rozwodów. W momencie kiedy pojawiły się ruchy komunistyczne to się okazało, że mieszkańcy Górnego Śląska nie chcieli się za bardzo w nie angażować. Ruchy komunistyczne były antyreligijne, ateistyczne i wszystkie rzeczy, które głosili komuniści trafiały w próżnię. Mówiono „przecież to nie pasuje do naszego obrazu duchowieństwa. Nasz ksiądz nam pomaga.” Komunistów było na Górnym Śląsku bardzo mało, natomiast w Zagłębiu Dąbrowskim dosyć sporo.

        Troszeczkę inaczej wyglądało to z socjalistami. Ruchy socjalistyczne nie były tak bardzo antykościelne i dlatego ludzie widząc łagodniejszy wymiar częściej się na nie otwierali. Strukturalnie trzeba zwrócić uwagę na rok 1892 kiedy narodziła się Polska Partia Socjalistyczna mimo że działała Niemiecka Partia Socjalistyczna. Dodatkowo rodziło się poczucie narodowe. Funkcjonowanie w ramach NPR i PPS to też wyraz odczuć narodowych. W Paryżu pojawiła się grupa działaczy, którzy uznali, że różnorakie ruchy lewicowe należy zgrupować w jeden. PPS zbierała w sobie wiele elementów skrajnych aż po rewolucyjne. Program partii skupiał się na dwóch aspektach – na sprawach społecznych i na walce o odzyskanie przez Polskę niepodległości. Jeśli przypatrzymy się ludziom, którzy działali w PPS to w ich szeregach byli tacy, którymi dzisiejsza tzw. prawica się szczyci. Jednym z najambitniejszych działaczy był Józef Piłsudski. Kolejny to Stanisław Wojciechowski – prezydent RP po odzyskaniu niepodległości. Kolejny prezydent RP – Ignacy Mościcki. Premier sanacyjny – Walery Sławek, bliski współpracownik Piłsudskiego, to też członek PPS. Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej – to pierwsze władze, które powstały z nazwą rząd, założony przez Ignacego Daszyńskiego. PPS to nie jakaś maleńka partia, to ruch niepodległościowy bardzo istotny, bardzo ważny. Wśród ich postulatów było także wprowadzenie 8-godzinnego dnia pracy, bo do I wojny światowej ludzie pracowali po 12 godzin. Doprowadzili do kolejnej rewolucji – dopuścili kobiety do prawa głosu. PPS przechodziła szereg wstrząsów i rozłamów. Już rok po założeniu, w 1893 roku, pośród radykalnych działaczy wyłoniła się Socjaldemokracja Królestwa Polskiego, potem dołożyli do nazwy człon – i Litwy. Uważali, że najważniejsza jest rewolucja, a sprawy odzyskania niepodległości są mniej istotne. Potem na jej bazie powstała Komunistyczna Partia Polski, funkcjonowała w okresie międzywojennym. W PPS-ie była też Frakcja Rewolucyjna, PPS-Lewica, Organizacja Bojowa. Zatem w historii Polski też jest taki epizod, że na początku XX wieku organizowano zamachy. Józef Piłsudski z kilkoma późniejszymi premierami dokonał skoku na pociąg ze złotem rosyjskim. Napadali na urzędy rosyjskie. Józef Piłsudski wyłączył się z działań PPS na początku I wojny światowej, ale cały czas sympatyzował do tego stopnia, że kiedy w 1926 roku doszło do zamachu majowego to PPS zdecydowania go poparła. Spora część generalicji polskiej była przeciwna zamachowi majowemu, np. generał Władysław Sikorski dowodzący armią wielkopolską kazał załadować wojsko do pociągów, które miało  pojechać do Warszawy, by walczyć w obronie legalnej władzy. W tym momencie kolejarze związani z PPS zorganizowali strajk i to spowodowało, że przestały jeździć pociągi. Wojsko, nie dotarło do Warszawy. W wyniku walk oddziały wierne Piłsudskiemu opanowały sytuację, Stanisław Wojciechowski złożył rezygnację. PPS przez pewien czas była zafascynowana Piłsudskim, ale widząc, że on coraz bardziej odchodzi od ideałów PPS zaczęli być przeciwko niemu. Z PPS-em były związane Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych, oni starali się edukować społeczeństwo. Również Związek Nauczycielstwa Polskiego był z nią związany i późniejszy wymiar ZNP w okresie PRL nie miał nic wspólnego z tym międzywojennym. W 1921 roku PPS liczyła 55 tys. członków Potem przeszła do opozycji i ta rola była umniejszana, ale w wyborach w 1928 roku miała 64 posłów. A np. w 1922 roku tylko 41. W czasie sanacji w czasie wyborów było wiele nieprawidłowości, które dzisiaj z punktu praworządności byśmy zakwestionowali, dlatego PPS ogłosiła, ze nie będzie wystawiać kandydatów. Po wybuchu II wojny światowej przekształcili swoje struktury w podziemne, uczestniczyli w pracach władz na Zachodzie. M. in. Tomasz Arciszewski był w okresie 1945-46 premierem rządu londyńskiego. Działacze PPS na ziemiach polskich byli podzieleni na kilka obozów. Najbardziej znany był Edward Osóbka-Morawski i Józef Cyrankiewicz, związani z ruchem rewolucyjnym. Oni pierwsi podjęli współpracę ze Stalinem, który tworzył struktury Polskiej Partii Robotniczej. Nie ma żadnej nazwy „komunistyczna”, bo w Polsce to się źle kojarzyło. PPR nie cieszyła się wielkim poparciem, dlatego wyszukano działaczy PPS. Kiedy powstał PKWN, namiastka rządu związanego z ZSRR postanowiono wybrać na szefa Edwarda Osóbkę Morawskiego, działacza PPS. On zmarł w latach osiemdziesiątych mając ok. 100 lat. Po wojnie wprowadzono zasadę nomenklatury, czyli jeśli jesteś nasz to możesz rządzić. Ciekawa sytuacja miała miejsce w Mysłowicach. Po II wojnie światowej burmistrzem Mysłowic został Alfons Spiller z Narodowej Partii Robotniczej. Ktoś usłyszał, że jest z PPR. Po paru dniach pomyłka się wyjaśniła i został usunięty z funkcji. PPS miała 600 tys. członków w momencie likwidacji. W tym samym czasie liczebność PPR to kilkanaście tys. osób. Dlatego te dwie partie połączono w 1948 roku, ale nie dało się zmarginalizować PPS z racji jej liczebności. Szef PZPR był z PPR, ale uznano, że przynajmniej premier musi być z PPS, dlatego został nim Józef Cyrankiewicz.

Mirella DĄBEK