FINISAŻ AUSSZTELUNGU "SILESIUS" WE KATOWICACH - FINISAŻ WYSTAWY „SILESIUS” W KATOWICACH

wrz. 24 2016

Głos zabrała kurator wystawy - dr Łucja STANICZEK.

FINISAŻ WYSTAWY „SILESIUS” W KATOWICACH

24 września w Miejskim Domu Kultury w Katowicach odbył się finisaż wystawy „Silesius”. Przypomnijmy, iż ekspozycja powstała w inicjatywy Europosła Marka PLURY, a jej kuratorem jest dr Łucja STANICZEK – Prezes Bractwa Oświatowego Związku Górnośląskiego. Pierwotny termin wernisażu w Parlamencie Europejskim był wyznaczony na grudzień 2015 roku. Jednak z uwagi na zagrożenie zamachami terrorystycznymi został przesunięty na czerwiec 2016 roku. Od stycznia do maja wystawa „wędrowała” po Śląsku – od Mysłowic - przez Chorzów, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice – po Rybnik. Ekspozycja składa się z kilkudziesięciu biogramów wybitnych Ślązaków reprezentujących rody arystokratyczne, różne dziedziny sztuki, nauki, sportu, polityki i przemysłu.

Sobotni finisaż był połączony z 25- leciem Koła Wełnowiec Związku Górnośląskiego. Po uroczystej mszy św. członkowie stowarzyszenia oraz zaproszeni goście wzięli udział w okolicznościowym spotkaniu w Miejskim Domu Kultury w katowickiej dzielnicy Dąb. Swoje życzenia przekazali: Europoseł Marek PLURA, władze Katowic, Przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska – dr Jerzy GORZELIK, radny RAŚ – Marek NOWARA oraz Przewodniczący poszczególnych Kół Związku Górnośląskiego.

O wystawie „Silesius” opowiedzieli: Prezes Związku Górnośląskiego – Grzegorz FRANKI oraz kurator wystawy – Prezes Bractwa Oświatowego Związku Górnośląskiego – dr Łucja STANICZEK. Grzegorz FRANKI przybliżył zebranym postać Ludwiga GUTTMANNA.” - Niedawno w Rio de Janeiro odbywały się igrzyska olimpijskie, a zaraz po nich – paraolimpijskie dl osób niepełnosprawnych. Mało kto wie, że te igrzyska dla niepełnosprawnych stworzyła postać ze Śląska – Ludwig Guttmann. Postać nietuzinkowa, postać w pewnym sensie tragiczna – był niemieckim Żydem urodzonym w Toszku. Swoje dzieciństwo i młodość spędził w Chorzowie. W dzisiejszym szpitalu miejskim był felczerem, dzisiaj byśmy powiedzieli wolontariuszem. Potem studiował we Wrocławiu, gdzie również pracował jako lekarz. Gdy do władzy doszli naziści jako Żyd miała zakaz leczenia Niemców  i wydawałoby się,  że cała jego kariera legła w gruzach.  Wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Po II wojnie światowej stworzył pionierski nowatorski ośrodek rehabilitacji dla inwalidów wojennych.”  Wspomniał również o innym wybitnym Ślązaku Oskarze TROPLOWITZU, który pochodził z Gliwic, a któremu zawdzięczamy krem Nivea, pastę do zębów czy plastry.

Dr Łucja STANICZEK tłumaczyła jak trudny był wybór postaci zaprezentowanych na wystawie. „ - Najbardziej żałuję, że nie ma tu Marii CUNITZY, wybitnej uczonej, która w XVII wieku poprawiała tablice Keplera. Czuję wyrzutu sumienia, ale na pewno znajdzie miejsce na kolejnej wystawie. Zresztą takich postaci jest więcej. Wybraliśmy takich Ślązaków, którzy z czymś się kojarzą europarlamentarzystom i osobom z różnych krajów, takich, którzy przyczynili się do rozwoju światowej i europejskiej sztuki, literatury i przemysłu. Ludzie oglądają wystawę i mówią, że nie znają tej czy innej postaci i to jest największa satysfakcja dla kogoś kto ją robił. Dobrze, że Europoseł Marek Plura taką wystawę zaprojektował i możecie ją obejrzeć.”  Podziękowała władzom Katowic za to, że wystawa może gościć w stolicy województwa oraz przybliżyła uczestnikom finisażu zarzuty, które często musi odpierać. „ -Spotkałam się z opinią, że Ślązacy zawłaszczają sobie postacie,  które są Niemcami czy Żydami, np. 12 noblistów. Nie zawłaszczamy sobie. Ci ludzie urodzili się na Śląsku. Oponenci wtedy mówią: >ale wyjechali ze Śląska i nie mieli z nim nic wspólnego<. Nawet jeśli tak było to urodzili się w śląskiej rodzinie, tutaj chodzili do szkoły ze Ślązakami, a to czym nasiąknie się w dzieciństwie i młodości pozostaje w człowieku do końca. Taki przykład – rzeźbiarz August Kiss pochodził z Paprocan. Wiele osób będąc w Berlinie podziwia jego dzieło „Amazonkę na koniu walcząca z panterą” nie zdając sobie sprawy, że to był nasz człowiek. Gdy był już sławny pamiętał o swojej małej szkółce przekazał na nią 300 talarów.”

Kolejnym miastem, w którym będziecie mogli zobaczyć wystawę „Silesius” będzie Ruda Śląska. Gościny udzieli jest Muzeum Miejskie.

 

Mirella DĄBEK