150 LAT DEKANATU MYSŁOWICKIEGO - CZĘŚĆ II

kw. 6 2018

150 LAT DEKANATU MYSŁOWICKIEGO - CZĘŚĆ II

 

 

05 kwietnia w Muzeum Miasta Mysłowice odbyło się spotkanie poświęcone 150 rocznicy powstania dekanatu mysłowickiego. Prelekcje na temat historii i współczesności wygłosili odpowiednio – dr Albert KARKOSZ oraz dziekan dekanatu mysłowickiego –  proboszcz parafii p.w. Ścięcia św. Jana Chrzciciela – ks. Rafał RYSZKA. Wykładowi towarzyszyła okolicznościowa wystawa, przygotowana przez Muzeum Miasta Mysłowice. Uczestniczący w spotkaniu prezydent miasta – Edward LASOK – zaprosił na jeszcze jedną ekspozycję – poświęconą życiu św. Jana Pawła II „Cóż powiedzieć, żal odjeżdżać …”. „ – Na wystawie zgromadzono bardzo ciekawe, unikalne zdjęcia. Można ją oglądać do końca kwietnia, przy wejściu do Muzeum Pożarnictwa.” 

Druga część prelekcji należała do ks. proboszcza Rafała RYSZKI – dziekana dekanatu mysłowickiego  „- Nie jestem historykiem, ani socjologiem, dlatego będę chciał popatrzeć na współczesne oblicze dekanatu mysłowickiego jako duszpasterz i podzielić się pewnymi wydarzeniami”. Przypomniał, że dekanat mysłowicki sięgał – wtedy kiedy powstał – od Lipin, Świętochłowic aż do Dziećkowic. Później przy kolejnych reorganizacjach terytorium się przesuwało. Kiedy powstał dekanat królewskohucki, katowicki, przesuwał się dekanat – sięgał po Bieruń, Bojszowy, Urbanowice. Właściwie od roku 1969 mamy do czynienia dekanatem w takim kształcie jak obecnie jest. Chociaż chcąc być precyzyjnym trzeba powiedzieć, że dekanat mysłowicki z miastem Mysłowice pokrywa się od roku 1994, gdyż wcześniej dwie mysłowickie parafie – Imielin i Chełm Śląski, należały do dekanatu bieruńskiego. Dopiero w momencie, gdy te dwie parafie uzyskały samodzielność administracyjną dekanat mysłowicki pokrywa się dokładnie z miastem Mysłowice.  Obecnie liczy on ok. 85 tys. mieszkańców, tworzy go 12 parafii z 13 kościołami, bo do parafii św. Krzyża należy kościół mariacki. W duszpasterstwie pracuje 12 proboszczów, 15 wikariuszy, 2 rezydentów. Są też obecni zakonnicy – jezuici i salatyni, są siostry boromeuszki i służebniczki.

Staraniem mieszkańców dzielnicy Janów parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w lutym 1971 roku otrzymała pozwolenie na budowę kościoła. Na decyzję władz wpłynęła z pewnością zapowiadana beatyfikacja o. Maksymiliana Kolbe, która miało miejsce w październiku 1971 roku. Było to z ich strony takie chwilowe ustępstwo władz pod naciskiem biskupa katowickiego. Budowę tej świątyni powierzono ks. Pawłowi Bednarzowi. Kościół postawiono zaledwie w ciągu 563 dni roboczych. Co zdecydowało o tak szybkiej budowie? Władze uzależniały bowiem wydanie kolejnego pozwolenia na budowę od ukończenia tej rozpoczętej.  Kościół janowski był pierwszym kościołem w dekanacie wybudowanym już po zmianach liturgicznych Soboru Watykańskiego Drugiego. Został poświęcony w 1974 roku. W trakcie budowy pojawiały się różne kłopoty - brak materiałów budowlanych,  ciągłe kontrole.  „ - Wspominając budowniczego tego kościoła – ś. p. ks. Pawła Bednorza chciałbym podkreślić jego dalekowzroczność” – powiedział ks. dziekan Rafał RYSZKA  „ - Bo zaledwie po 10 latach od poświęcenia kościoła janowskiego już czynił starania o budowę nowego – w innej części Janowa, którą dzisiaj nazywany Bończykiem. Jak dawał temu świadectwo ówczesny wikariusz ks. Piotr Kamiński, ks. Paweł Bednorz z ówczesnym swoim wikariuszem – ks. Jerzy Palińskim tak formowali liderów w poszczególnych grupach parafialnych, że kiedy w 1988 roku doszło do powstania tymczasowej parafii p.w. Ścięcia Jana Chrzciciela byli już ludzie uformowani z terenu tej nowej parafii, gotowi do prowadzenia grup parafialnych”.  Budowę nowego kościoła rozpoczęto na Bończyku w 1986 roku po różnych perypetiach, związanych ze zmianą projektów, projektantów i proboszczów. Świątynia została poświęcona w październiku 2004 roku.

A jak powstała parafia w centrum Mysłowic?  Kiedy w 1898 roku erygowana została parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa – kościoły św. Krzyża i Narodzenia NMP i przestały pełnić swoje funkcje parafialne. Ten drugi pełnił rolę kościoła akademickiego. Od lat siedemdziesiątych XX wieku dążono do usamodzielnienia parafii św. Krzyża co ostatecznie nastąpiło 25 maja 1980 roku. I tak pojawiła się kolejna parafia na mapie dekanatu. Wtedy biskup katowicki zlecił proboszczowi parafii św. Krzyża przejęcie w 1987 roku kościoła Narodzenia NMP. W 1956 roku Kościół wymógł na górnictwie usunięcie szkód. Remont rozpoczęto od kościoła Krzyża św. Ekipy pracowały w zamknięciu, bez dostępu. Efekty – zniknął główny ołtarz, zniknęły ołtarze boczne, część figur. Podobnie było dwa lata później przy remoncie kościoła mariackiego. Oburzenie wiernych wywołało wyrzucenie na zewnątrz kości odnalezionych pod posadzką. Podobnie kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa był w takim stanie, że władze chciały go zamknąć na czas remontu. Jak wspomina o tym ś. p. ks. Marian Zielniok – uczestnik tych wydarzeń – trzeba było wiele wysiłku – by kościół nie został zamknięty. Została wtedy założona siatka ochronna. Gdyby władzom udało się zamknąć świątynię to wtedy mógł ją spotkać los kościoła w Chropaczowie, który od 1964 do 1987 – właśnie pod pozorem remontów – był niedostępny.

Pomysł utworzenia parafii w Ławkach, w których mieszkało niespełna 800 osób, pojawił się w latach osiemdziesiątych. Przedstawiono ten pomysł ks. bp Czesławowi Dominowi podczas wizytacji kanonicznej. Na budowniczego kościoła został wyznaczony ks. Stanisław Achtelik – proboszcz do dnia dzisiejszego. W 1987 roku oddano do użytku tymczasową kaplicę. W 1993 roku została erygowana parafia w Ławkach, a rok później poświęcono kościół.

Po bardzo dynamicznej rozbudowie Kosztów w 1976 roku utworzono w części miejscowości przynależącej do parafii Dziećkowice, placówkę duszpasterską p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej. Pod koniec 1980 roku uzyskano zezwolenie na budowę, którą prowadził ks. Jan Michalski. W 1982 roku została poświęcona tymczasowa kaplica. W 1981 roku została erygowana parafia, kościół zaś został poświęcony 24 sierpnia 1982 roku.                       „ - Mówiąc o powstaniu kościoła na Kosztowach wspomnieć trzeba o staraniach tamtejszej społeczności o świątynię. Byłem wtedy jeszcze w seminarium w Krakowie, kiedy z wykładami przyjeżdżał do nas ks. dr Jan Grzesica, który relacjonował nam zatroskanie mieszkańców Kosztów o punkt katechetyczny, powstały w prywatnym domu,  przekształcony w bazylikę pod folią” – wspominał ks. dziekan Rafał RYSZKA – „- To określenie funkcjonowało przez szereg lat. Powstała ona w ciągu jednej nocy, z przygotowanych wcześniej elementów. Trzeba było jej pilnować  w dzień i w nocy. Proboszczem był wtedy ks. Arkadiusz Janyga”

 Życie miasta, a przez to życie parafii dekanatu mysłowickiego w okresie powojennym skupiało się wokół kopalń – „Mysłowice” i „Wesoła”. Kopalnie były żywicielkami wielu rodzin i tutaj trzeba wspomnieć o dwóch tragediach - jednej na kopalni „Mysłowice” w 1987 roku, a drugiej na kopalni „Wesoła” w 2014 roku, bo wtedy księża pomagali rodzinom zabitych i poszkodowanych.  Ks. dziekan Rafał RYSZKA przypomniał również o mszach św. na cechowni, czy w kościołach z okazji św. Barbary. „ - Obrazy św. Barbary z cechowni szybu wschodniego, a później z cechowni głównego zakładu znajdują się w tej chwili w kościele na Bończyku” – powiedział dziekan.  

Mysłowiccy duszpasterze wspierali również rodziny strajkujących górników. Nie umniejszając roli żadnego proboszcza  należy podkreślić rolę parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa i ówczesnego proboszcza ks. Gerarda Gulby, uhonorowanego „Zasłużony dla miasta Mysłowice”.  W kontekście jego osoby dziekan przypomniał o dwóch wydarzeniach. Mysłowiczanie zawsze wierzyli, że w herbie ich miasta znajduje się głowa Jana Chrzciciela. W czasach PRL-u lansowano zgoła inną opinię. Podawano, że to głowa człowieka myślącego, założyciela miasta. Żeby zakończyć czas dyskusji nt. patrona Mysłowic staraniem władz miasta i ówczesnego dziekana – Kongregacja Kultu Bożego i Sakramentów dokumentem z 10 października 2000 roku ostatecznie „zatwierdziła św. Jana Chrzciciela jako patrona przed Bogiem dla miasta Mysłowice”. W tym też roku przeniesiono na Plac Wolności i odnowiono kapliczkę Jarlików. Drugie wydarzenie z tego okresu to doprowadzenie do finału budowy pomnika kardynała Hlonda i jego poświęcenie w 2002 roku.

Inne wielkie wydarzenie w powojennej historii dekanatu to peregrynacja obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. We wrześniu 1966 roku miało rozpocząć się nawiedzenie kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w diecezji katowickiej. W piątek, 02 września, kapłani, którzy wieźli obraz z Warszawy, w lesie pod Będzinem zostali brutalnie zatrzymani przez milicję, zakazano im zawrócić z obrazem na Jasną Górę. Biskup Herbert Bednorz podjął wtedy decyzję o peregrynacji pustych ram i w takiej formie Matka Boska nawiedziła i dekanat mysłowicki. Dopiero 30 lat później, w maju 1997 roku, Matka Boska już w swoim wizerunku ponownie nawiedziła wszystkie parafie, wszystkie kościoły dekanatu.

Ks. dziekan Ryszard RYSZKA wspomniał również o  ruchu pielgrzymkowym na Jasną Górę. Od paru lat, z inicjatywy osób świeckich, odbywają się rodzinne wyprawy, nazwane „Pielgrzymka z Mysłowic na Jasną Górę” . W ub. roku, oprócz tych pielgrzymów, do których dołączyła też grupa rowerzystów,  aż 7 autokarów z Mysłowic przyjechało do Częstochowy. Wielu parafian dojechało własnymi środkami transportu. W Częstochowie, na zakończenie mszy św., w obecności prezydenta Edwarda Lasoka Mysłowice zostały oddane opiece Matki Boskiej Częstochowskiej.

W 1988 roku, w rok po II Krajowym Kongresie Eucharystycznym, miał miejsce  pierwszy diecezjalny Kongres Eucharystyczny. I był on pomyślany tak, że stacje kongresowe celebrowane miały być na osiedlach, gdzie powstawały nowe kościoły. I tak było 19 maja 1988 roku w Mysłowicach. Procesja eucharystyczna wyruszyła z Janowa, z kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP i św. Maksymiliana Kolbe w kierunku Bończyka, gdzie na placu budowy nowej świątyni została odprawiona polowa msza św., której przewodniczył sufragan żywiecki.

Na terenie dekanatu mysłowickiego zlokalizowane są też wspólnoty zakonne. Do 1996 roku swój dom w Krasowach miały siostry służebniczki, które nadal są obecne w Brzezince i Wesołej. W centrum swój dom mają siostry boromeuszki, które prowadzą ośrodek wychowawczy. W 1966 roku w Krasowach pojawili się księża salatyni, którzy prowadzą działalność misyjną. W 2015 roku do dawnej kwerendy wprowadzili się księża jezuici, zajmujący się działalnością edukacyjną.

Orszaki Trzech Króli, ekstremalna Droga Krzyżowa, noce konfesjonałów czy inne akcje duszpasterskie już na stałe wpisały się w kalendarz katolickich imprez. Dekanat włącza się w wydarzenia kulturalne w mieście. Właściwie każda parafia organizuje swoje festyny, które mają na celu przede wszystkim integrować społeczność lokalną. W okresie powojennym w Mysłowicach  był organizowany festiwal „Świat innego”. Dziś od kilku już lat w mieście jest festiwal „Bądź jak Jezus”, który odbywa się na Słupnej. I chociaż dekanat nie jest jego organizatorem to jednak aktywnie się w niego włącza się.

Ks. dziekan Ryszard RYSZKA wspomniał o stowarzyszeniu „Hospicjum Cordis”, które nie jest organizacją kościelną, ale związaną z dekanatem. Powstało w 1990 roku salkach parafii na Bończyku, tam przez kilka lat miało swoją siedzibę, tam odbywały się szkolenia wolontariuszy. Potem „Hospicjum Cordis” przeniosło się do budynku przy ul. Mickiewicza, a później do domu katechetycznego przy ul. Janowskiej. Potem jego siedzibą stał się Janów Katowicki. „ - Podkreślić chcę działalność dekanatu w ramach szeroko rozumianej „Caritas”. W wielu parafiach funkcjonowały czy funkcjonują ochronki, świetlice, organizowane są różnego rodzaju kolonie charytatywne. Dekanat przez szereg lat również prowadził akcję wydawania żywności. W ciągu roku obsługiwaliśmy z 1 tys. osób potrzebujących. Rocznie sprowadzono i wydawano ponad 100 ton żywności. Również przez szereg lat dekanat prowadził punkt charytatywny, gdzie można było zaopatrzyć się w ubranie, sprzęt AGD, a nawet meble” – mówił ks. dziekan Rafał RYSZKA.

 

Jednak największe wydarzenie w dekanacie mysłowickim w ostatnich to Światowe Dni Młodzieży. Ks. kardynał Stanisław Dziwisz zwrócił się z prośbą do arcybiskupa Wiktora Skworca żeby wesprzeć Kraków organizacyjnie. Mysłowice na czas Światowych Dni Młodzieży miały stać się częścią Krakowa. Organizatorzy chcieli żeby mysłowickie parafie przyjęły ok. 10 tys. młodych ludzi. 16 stycznia 2015 roku ikona i krzyż - symbole ŚDM -  zostały odebrane przez młodzież w obecności władz miasta, księży dekanatu. W procesji zatrzymując się na modlitwę obok aresztu, kościoła NSPJ, szpitala nr 2, SP nr 1, przeniesiono je do kościoła Ścięcia św. Jana Chrzciciela, gdzie odbyło się nocne czuwanie całego dekanatu. Zakończyło się ono mszą św.,  której przewodniczył biskup Włodarczyk. Symbole zostały przejęte przez mieszkańców Tych. 20 lipca 2016 roku rozpoczęły się ŚDM. Ostatecznie Mysłowice gościły 4,5 tys. młodych ludzi z prawie 40 krajów świata. W kilku kościołach były katechezy po angielsku, niemiecku, włosku, polsku. Zorganizowane były międzynarodowe imprezy i modlitwy, m. in. na rynku mysłowickim, w parku Słupna. Mysłowiczanie byli bardzo gościnni, a jednocześnie wyrozumiali dla utrudnień w funkcjonowaniu miasta w tym okresie. Ks. dziekan Rafał RYSZKA podkreślił rolę wolontariuszy, a zwłaszcza dwóch koordynatorów – ks. Mirosława Dubiela i ks. Sebastiana Lewandowskiego, a także wielkie zaangażowanie władz miasta i służb miejskich. Zwieńczeniem ŚDM była wspomniana pielgrzymka na Jasną Górę, gdzie Mysłowice zostały zawierzone, ofiarowane opiece Matki Boskiej Częstochowskiej. Podczas tej pielgrzymki   wolontariusze na ręce prezydenta miasta złożyli petycję o nazwanie jednego z rond w Mysłowicach – Rondem ŚDM, co stało się faktem 08 września 2017 roku.

Ks. dziekan Rafał RYSZKA przybliżył postacie mysłowickich duchownych. Oczywiście sztandarową postacią jest kardynał Augustyn Hlond. Mniej znana jest postać ojca Pawła Barańskiego. Urodził się 07 grudnia  1885 roku na Janowie, po ukończeniu nauki w szkole powszechnej udał się do gimnazjum, prowadzonego przez Zgromadzenie Ducha św. w Belgii. Święcenia kapłańskiego przyjął w 1910 roku. Następnie wstąpił do nowicjatu, po jego ukończeniu i złożeniu ślubów zakonnych przełożeni wysłali go na misje do Sierra Leone. Po pracy w Afryce, wrócił do Europy, zatrzymał się m. in. w Szwajcarii. Potem wrócił do Polski, pracował m.in. w Bydgoszczy. W 1940 roku został aresztowany i wysłany do obozu w Stutthofie. W kwietniu 1940 roku z grupą więźniów przeniesiono go do Sachsenhausen, a potem do Dachau. Zmarł 16 lipca 1942 roku przed wywiezieniem w transporcie inwalidów do komory gazowej w Linzu. Ojciec Paweł Barański jest jednym ze 122 sług bożych, których toczy się proces beatyfikacyjny drugiej grupy polskich męczenników okresu II wojny światowej. W 2011 roku w Berlinie zakończył się etap diecezjalny, dokumenty zostały przesłane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Ks. dziekan wspomniał również biskupa Teodora Bromboszcza oraz ks. Romualda Raka, pochodzącego z Brzezinki, który miał wielki wpływa na odnowę liturgiczną w diecezji oraz zaangażował się w prace tzw. podziemnej Kurii, gdy biskupi przebywali na wygnaniu. Inna postać to, również pochodzący z Brzezinki, ks. Marian Zielniok – wykładowca w Śląskim Seminarium Duchownym, członek Diecezjalnego Studium Sztuki Sakralnej. Pozostawił po sobie wielkiej wartości archiwalnej dokumentację dotyczącą wszystkich kościołów naszej archidiecezji. Ks. dziekan przypomniał jeszcze dwóch księży, którzy zostali uhonorowani „Zasłużony dla Miasta Mysłowice” – ks. Gerarda Gulbę i ks. Jana Michalskiego. 

 

 

Prelekcji wysłuchała: Mirella DĄBEK