„KIERUNEK: CMENTARZ ŻYDOWSKI” – TREF ZE MAŁGORZATĄ PŁOSZAJ - „KIERUNEK: CMENTARZ ŻYDOWSKI” – SPOTKANIE Z MAŁGORZATĄ PŁOSZAJ

lt. 4 2017

„KIERUNEK: CMENTARZ ŻYDOWSKI” – SPOTKANIE Z MAŁGORZATĄ PŁOSZAJ

 

„ - Cmentarzami żydowskimi interesuję się od ponad 20 lat. Wszystko zaczęło się od filmu Stevena Spielberga „Lista Schindlera”, który zrobił na mnie wstrząsające wrażenie. Zdałam sobie sprawę ilu Ich tu było, a teraz Ich tu nie ma. Byłam na kilkuset nekropoliach, zarówno na takich, które dotrwały do czasów współczesnych, jak i na takich, po których nie ma śladu. Często w tych miejscach są tylko chaszcze.” – mówi pasjonatka historii Żydów - Małgorzata PŁOSZAJ, która była gościem 110 Muzealnego Czwartku w Muzeum Miasta Mysłowice.

Rybniczanka przez kilka lat była współpracowniczką portalu „Wirtualny Sztetl” oraz współredaktorką portalu „Cmentarze żydowskie w Polsce” i „Zapomniany Rybnik”. Przede wszystkim pomaga ludziom z całego świata odkrywać swoje górnośląskie, żydowskie korzenie. Działania Małgorzaty PŁOSZAJ na rzecz ratowania dziedzictwa żydowskiego w Polsce zostały docenione przez władze Izraela. W 2010 roku ambasada oraz Żydowski Instytut Historyczny odznaczyły ją dyplomem.

Podczas wernisażu wystawy „Kierunek: cmentarz żydowski” Małgorzata PŁOSZAJ opowiedziała o swoich podróżach badawczych oraz zaprezentowała zdjęcia ze śląskich nekropolii. „ – Jestem dokumentalistką – amatorką – mówi rybniczanka. Zdjęcia, które robię nie mają wartości artystycznej, ale uwiecznione na nich nagrobki czy fragmenty macew to historia czyjegoś życia. Dokumentuję to co po nim zostało.”

Czwartkowe spotkanie uświetnił występ ewangelickiego chóru „Jubilate Deo” pod dyrekcją Joanny BLIWERT – HODERNY, który wykonał kilkanaście pieśni żydowskich.

ŚWIŃSKIE KOŚCI NA KIRKUCIE

Na terenie naszego województwa zachowały się 64 nekropolie i w zasadzie są one jedynymi śladami istnienia zorganizowanej społeczności żydowskiej. W religii żydowskiej cmentarze mają status miejsc świętych, to domy wieczności, których nikt nie ma prawa ruszać. Niestety ta zasada nie jest przestrzegana. Wystarczy przejść się po śląskich kirkutach by przekonać się o stopniu ich dewastacji. Takim niechlubnym przykładem jest nekropolia w Katowicach, która powstała w 1868 roku. Zachowało się ponad 900 nagrobków, z których wiele to potężne, bogato zdobione grobowce. Cmentarz jest zarośnięty i bardzo zaniedbany. Kompletnej dewastacji uległ dom przedpogrzebowy wybudowany w 1868 roku.

Jeszcze do niedawna w podobnym stanie znajdował się kirkut w Mysłowicach.                     „- Pamiętam kiedy po raz pierwszy odwiedziłam waszą nekropolię. To było 30 grudnia 2012 roku. Z Internetu wiedziałam, że w murze między garażami jest szpara, która prowadzi na cmentarz. Kiedy udało nam się z mężem wejść natychmiast uciekło z niego trzech gości. Kirkut wyglądał tragicznie. Mnóstwo butelek po alkoholu i liści. Wysłałam maile do „Wirtualnego Sztetla”, Dariusza WALERJAŃSKIEGO, Urzędu Miasta i Gminy Żydowskiej z prośbą o ratowanie cmentarza.” W 2013 roku grupa mysłowickich społeczników  (Barbara CZYŻ, Bogusław POLAK, Dariusz STRZODA, Wiesława TOMANEK, Bogdan SABLIK, Ireneusz SKIWROWSKI) przy pomocy wielu osób dobrej woli i wsparciu Urzędu Miasta - rozpoczęła rewitalizację kirkutu. W ciągu kilkunastu miesięcy z cmentarza wywieziono … 60 ton śmieci, wycięto samosiejki i postawiono 300 macew. Udało się również odsłonić fundamenty domu pogrzebowego.

Małgorzata PŁOSZAJ nawiązuje również kontakty z potomkami śląskich Żydów i pomaga im odszukiwać korzenie. Oprowadzała m. in. dziennikarza BBC, którego przodkowie zostali pochowani na cmentarzu w Raciborzu. Kirkut przetrwał czasy II wojny światowej, został zdewastowany w późniejszym okresie. „-Podczas naszej wędrówki po nekropolii zauważyłam … kości. Okazało się, że były to szczątki świni. Ktoś zrobił sobie z cmentarza śmietnik, miejsce utylizacji.”

WYCHODEK WYŁOŻONY MACEWAMI

Po wielu kirkutach nic już nie pozostało. Tak jest np. w Sokołowie Małopolskim, gdzie na terenie nekropolii powstał magazyn. Ponieważ na cmentarzu pochowano cadyka (charyzmatyczny przywódca odłamu judaizmu – chasydyzmu, będący wzorem pobożności i sprawiedliwości, któremu przypisywano zdolność czynienia cudów) odwiedzający to miejsce chasydzi wybudowali ohel, czyli niewielki grobowiec z drzwiami. Podobny los spotkał kirkut w Kamieńsku (woj. łódzkie) zamieniony na strzelnicę. W Kępnie stare nagrobki służą jako płyty chodnikowe przy jednym z domostw (analogiczny jest los pozostałości po nekropoliach ewangelickich na Dolnym Śląsku), a w Pilicy z macew jest wyłożony … wychodek. Kompletny brak szacunku dla zmarłych.

Jak wygląda sytuacja na Górnym Śląsku? W wielu miejscowościach nekropolie są bardzo zaniedbane – nagrobki zostały powalone i zdewastowane najpierw przez nazistów, a potem przez okoliczną ludność już w czasach powojennych. Tak było w Głogówku, Kędzierzynie – Koźlu, Niemodlinie, Nysie, Paczkowie, Sośnicowicach, Skorogoszczy (w czasach II wojny światowej na terenie cmentarza naziści wybudowali bunkier obronny, natomiast po wojnie w miejscu tym wydobywano piasek) czy Żorach. Cmentarze w Dobrodzieniu i w Pokoju przetrwały czasy nazistowskie w miarę w dobrym stanie. Zostały zniszczone dopiero po 1945 roku. Dzisiaj kirkut w Krapkowicach, mimo że znajduje się na nim kilkadziesiąt macew, służy mieszkańcom jako wysypisko śmieci, a ten w Niemodlinie – jako miejsce składowania gruzu.

Po 1945 roku żydowskie cmentarze nie spodobały się nowym władzom i mieszkańcom jeszcze z jednego powodu. Na wielu macewach były niemieckie napisy. „- Nikt nie zwraca uwagi na dewastację, bo w świadomości mieszkańców to są nekropolie niemieckie. Ci, którzy tam przyjechali uważają, że to nie jest ich dziedzictwo” – podkreśla Małgorzata PŁOSZAJ. Kirkut w Nysie jest kompletnie zapomniany. O miejscu pochówku świadczy tylko kilka rozbitych macew. Zresztą podobny los spotkał tamtejszy cmentarz ewangelicki.

Czasami to sama natura doprowadziła do katastrofalnych zniszczeń. W Cieszowej kirkut powstał w II połowie XVII wieku (najstarszy nagrobek pochodzi z 1780 roku) i przetrwał wojenne zawieruchy niemal w nienaruszonym stanie. Największe straty wyrządziła trąba powietrzna, która przeszła w 2008 roku. Mimo zniszczeń na cmentarzu znajduje się ok. 130 macew.

WROCŁAW, ŁÓDŻ I SARAJEWO – NAJPIĘKNIEJSZE KIRKUTY

Małgorzata PŁOSZAJ wymieniła również te kirkuty, które jej zdaniem są najpiękniejsze, a mianowicie we Wrocławiu, w Łodzi oraz w … Sarajewie. W stolicy Bośni i Hercegowiny zostali pochowani Żydzi sefardyjscy, których grobowce wyróżniają się wielkością, a także medalionami ze zdjęciami zmarłych. Co jeszcze urzekło rybniczankę na Bałkanach? „ – Kiedy byłam na kirkucie słyszałam nawoływania muezzina do modlitwy. To sąsiedztwo judaizmu i islamu zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Na cmentarzu znajdziemy jeszcze pozostałości po wojnie w Jugosławii. W wielu miejscach znajdują się tabliczki z ostrzeżeniem „Uwaga! Niewypały!” – wspomina.

Małgorzata PŁOSZAJ od października prowadzi cykl prelekcji „Śladami Żydów górnośląskich, czyli o pracy detektywa amatora” w gliwickim Domu Pamięci Żydów Górnośląskich. Jak czytamy w folderze wydanym przez placówkę „ (…) to wspaniała podróż do przeszłości i próba rekonstrukcji losów wielkich żydowskich rodów, a także spotkanie z historiami wymazanymi z naszej pamięci, o sąsiadach naszych dziadków i pradziadków.” Już 23 lutego, o godz. 18.00 Małgorzata PŁOSZAJ zabierze nas w podróż śladami rodu Bruck z Raciborza.

Uczestnicy spotkania w Mysłowicach mogli podpisać się pod petycją do Prezydenta Miasta o nazwanie skweru u zbiegu ul. Oświęcimskiej i ul. Katowickiej imieniem Jacoba LUSTIGA. Inicjatorem akcji jest Mysłowickie Towarzystwo Historyczne, którego patronem jest właśnie mający ogromne zasługi dla Mysłowic – główny lekarz i radny, autor pierwszej monografii miasta, inicjator przywrócenia Mysłowicom utraconych praw miejskich – Jacob Lustig.

Mirella DĄBEK